Centralwings dołączył do grupy tanich linii lotniczych, w których pasażer ma możliwość dokupienia do biletu polisy ubezpieczeniowej. Podobne usługi na polskim rynku oferuje EasyJet i Ryanair. W obu firmach, jak również w przypadku Centralwings, partnerem ubezpieczeniowym jest Elvia.
Kupując bilet, pasażer ma prawo za dopłatą wykupić ubezpieczenie, obejmujące m.in. opiekę medyczną czy opóźnienie transportu bagażu. W Centralwings mamy do wyboru dwie opcje polis: na 10 i na 28 dni. Kosztują one odpowiednio 36 i 48 zł. W Ryanair ubezpieczenie nie dłuższe niż 28 dni kosztuje 56 zł.
Elvia nie kryje, że współpraca z liniami lotniczymi jest opłacalna. - Podpisując umowę z Centralwings zakładaliśmy, że roczny przypis składki wyniesie ok. 4 mln zł - mówi Tomasz Frączek, dyrektor naczelny Elvii w Polsce. Od końca zeszłego roku Elvia współpracuje w Polsce z Ryanair. Przez ten czas ubezpieczyciel zdołał zebrać 400 tys. zł składek. Frączek zaznacza, że tanie linie lotnicze mają w planach wprowadzanie nowych połączeń, co może zaowocować większą liczbą sprzedawanych ubezpieczeń. Elvia zakłada, że szkodowość polis lotniczych (stosunek wypłat odszkodowań do wpłaconych składek) wyniesie ok. 30 proc.
Mimo możliwości sporych zysków, sprzedaż ubezpieczenia razem z biletem lotniczym nie jest w Polsce popularna. - Z tego co wiem, prócz tych linii, z którymi współpracujemy, żadna inna nie oferuje bezpośredniego zakupu ubezpieczenia - twierdzi Frączek. Można oczywiście wykupić polisź osobno, w dowolnym towarzystwie ubezpieczeniowym, po zakupie biletu. Niektóre linie lotnicze, np. WizzAir, ułatwiają klientom możliwość dobrowolnego ubezpieczenia. Kupując bilet, możemy natychmiast dokonać drugiej transakcji i do biletu dokupić polisę. Partnerem przewoźnika w tej usłudze jest AIG.
Elvia prowadzi rozmowy z kolejnymi przewoźnikami. - Mamy nadzieję, że do końca roku następne dwie firmy skorzystają z naszej oferty - mówi Frączek.