Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zajmie się sprawą podejrzenia o manipulacji kursem akcji firmy Cash Flow. Prawa do akcji śląskiej firmy windykacyjnej trafiły na giełdę zaledwie kilka tygodni temu, a same akcje spółki notowane są na warszawskim parkiecie dopiero od 21 lipca.- Potwierdzam, że takie doniesienie wpłynęło do komisji. Obecnie analizujemy sprawę - poinformował "Parkiet" Mirosław Kachniewski z KPWiG. Jego zdaniem, stanowiska komisji w sprawie podejrzenia o manipulacje należy się spodziewać najwcześniej za tydzień. Doniesienie takie złożył w zeszłym tygodniu sam zarząd Cash Flow. KPWiG chce też się bliżej przyjrzeć samemu prospektowi emisyjnemu CF.

Chodzi o oskarżenia krakowskiej firmy Biel Capital, która na łamach prasy zarzuciła zarządowi CF m.in. wprowadzenie inwestorów w błąd. Biel Capital twierdzi, że zarząd CF w latach 2002-2004 działał bez odpowiedniego mandatu i w związku z tym nieważne były działania windykacyjne, jakie śląska spółka przeprowadziła w tych latach. Mogłoby to kosztować CF nawet 25 mln zł - o czym spółka nie poinformowała w prospekcie emisyjnym. Zdaniem CF te zarzuty są nieprawdziwe i są zemstą ze strony wierzyciela spółki, a ich opublikowanie w mediach doprowadziło manipulacją giełdowym kursem CF. Dlatego zarząd firmy windykacyjnej z Dąbrowy Górniczej złożył wniosek do prokuratury o popełnieniu przestępstwa groźby karalnej przez Biel Capital, która miała przygotować prospekt emisyjny CF. Następnym krokiem ofensywy CF było właśnie zawiadomienie o manipulacji kursem swoich akcji przez Biel Capital i dziennik "Puls Biznesu", który miał - zdaniem szefów CF - podać nieprawdziwą informację o zerwaniu współpracy z CF przez jednego z kooperantów.