W ostatnich miesiącach na giełdę trafia coraz więcej zleceń koszykowych (równoczesne kupno lub sprzedaż akcji kilku spółek). W większości przypadków zlecenia te, w połączeniu z odwrotnymi zleceniami na rynku kontraktów terminowych, są częścią strategii arbitrażowych (dzięki złej wycenie instrumentów pochodnych umożliwiają one osiąganie zysku obarczonego małym ryzykiem). Tego typu transakcje na GPW przypisuje się inwestorom instytucjonalnym.

ING Securities zaproponowało jednak rozwiązanie, które umożliwia realizowanie strategii arbitrażowych inwestorom indywidualnym. Klienci tego domu maklerskiego mogą składać zlecenia koszykowe z poziomu aplikacji internetowej. Co prawda wysyłanie pakietów zleceń do systemu giełdowego możliwe jest także w aplikacji innych brokerów, ale w większości z nich wcześniej należy każde z tych zleceń wpisać ręcznie. W ING nowością są wbudowane w system grupy zleceń, np. obejmujących spółki z WIG20.

Na razie jednak inwestorzy nie korzystają często z tej możliwości. Większy pożytek robią natomiast ze zleceń, których - po złożeniu - wysłanie do systemu giełdowego uzależnione jest od spełnienia wcześniej zdefiniowanego warunku analizy technicznej (np. przecięcie średnich kroczących). - Miesięcznie odnotowujemy po kilkadziesiąt transakcji będących wynikiem takich zleceń - powiedział Adam Atmański, z ING Securities.