Drugi kwartał 2006 r. był dla polskich producentów piwa najlepszy od trzech lat. Na rynku krajowym browary sprzedały łącznie ponad 9,43 mln hektolitrów chmielowego napoju. Aż o 6,5 proc. więcej niż rok temu. Tylko w drugim kwartale 2003 r. wzrost był większy i wyniósł 7 proc. Na obecny złożyło się kilka czynników. Dobra pogoda i mistrzostwa świata w piłce nożnej sezonowo poprawiły koniunkturę. Ale Paweł Sudoł, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie, widzi również długofalowe korzystne tendencje. - To z pewnością utrzymująca się dobra sytuacja gospodarcza i moda na picie piwa wśród Polaków - uważa Sudoł. W kraju coraz częściej sięga się po złoty trunek, który wygrywa z mocnymi alkoholami. Po dobrym roku 2005, kiedy sprzedaż wzrosła o 5,1 proc., pierwsze półrocze okazało się lepsze. Przez sześć miesięcy konsumenci kupili o 5,5 proc. piwa więcej. Szacunki analityków na cały bieżący rok mówiły o ok. 3-
-procentowym wzroście. Przedstawiciele Związku podtrzymują, że taki wynik można będzie uznać za satysfakcjonujący.
Najlepsi coraz lepsi
Liderem na rynku jest nadal Kompania Piwowarska. Firma szacuje swój udział w rynku na 37 proc. W drugim kwartale sprzedała 3,5 mln hl piwa, co oznacza wzrost o 12,3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2005 r. (grubo powyżej średniej). Mark Bowman, dyrektor generalny Kompanii, twierdzi również, że spółka znacznie zwiększyła eksport. Jednak nie zdradza szczegółów. Wiadomo, że przyczynił się do tego mundial - w czerwcu w Niemczech sprzedano tyle piwa, ile w całym 2005 r.
Giełdowy Żywiec ma około 34 proc. rynku (szczegółowe wyniki spółka poda na początku września). Krzysztof Rut, dyrektor ds. korporacyjnych, twierdzi, że tym razem tempo sprzedaży było wyższe niż wzrost całego rynku. W 2005 r. Żywiec rósł wolniej niż konkurencja, tylko o 1 proc. - Obecnie wszystkie nasze marki notują wzrost - mówi Rut.