Pięć największych domów maklerskich wypracowało ponad połowę lipcowych obrotów na rynku akcji - wynika z danych opublikowanych przez Giełdę Papierów Wartościowych. Początek wakacji sprawił, że część giełdowych graczy znacznie ograniczyła aktywność na rynku, a handel akcjami osiągnął wartość 20,4 mld zł i był o ponad 5 mld zł niższy niż w czerwcu. Lipcowe obroty to najgorszy rezultat od początku roku.
Pozycję lidera na rynku utrzymał CDM Pekao (13,3 proc. całości obrotów), ale coraz mocniej atakuje Dom Maklerski BZ WBK - w lipcu jego udział w rynku akcji wynosił już 13,2 proc., prawie o 3 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej. W ostatnich dwunastu miesiącach DM BZ WBK zwiększył obroty akcjami o 109 proc.
Gwałtownie spadają udziały największego jeszcze kilka miesięcy temu brokera na warszawskiej giełdzie - Domu Maklerskiego Banku Handlowego. W lipcu udział DM BH w rynku akcji wyniósł zaledwie 7,3 proc. W całym 2005 roku maklerzy Handlowego odpowiadali za blisko jedną piątą całego handlu akcjami na warszawskim parkiecie. Zmniejszenie udziału w obrotach niedawnego lidera to przede wszystkim efekt odejścia z DM BH większości maklerów (sales-traderów) obsługujących najważniejszych klientów, o czym pisał niedawno "Parkiet"
Na rynku obligacji CDM Pekao udało się wyprzedzić swojego najgroźniejszego konkurenta - Bankowy Dom Maklerski PKO BP. Te dwa biura wygenerowały w lipcu równo 70 proc. całości obrotów obligacjami - odpowiednio 41,6 i 28,4 proc. Wielkość obrotów na tym rynku przekroczyła w lipcu zaledwie 330 mln zł i była o ponad 70 mln zł niższa niż miesiąc wcześniej.
Wakacje można było też odczuć na rynku kontraktów terminowych. Obroty w lipcu spadły do poziomu 1,11 mld zł, z 1,29 mld zł w czerwcu. Za największe obroty na tym rynku tradycyjnie już odpowiadał Dom Maklerski BOŚ - 21,9 proc. wszystkich sprzedanych kontraktów.