Mimo że nie najlepszej koniunktury na rynku akcji w II kwartale, fankfurcka giełda Deutsche Boerse zwiększyła zysk do 185,8 mln euro, ze 109,6 mln euro przed rokiem. Był to najlepszy wynik w historii.

Operator niemieckiego rynku papierów wartościowych liczy też na kolejne miesiące. -Na razie jesteśmy zadowoleni z początku trzeciego kwartału - stwierdził wczoraj dyrektor finansowy Mathias Hlubek, Deutsche Boerse postanowiła podnieść dywidendę dla swoich akcjonariuszy. Do kieszeni przed końcem maja wpadnie im 1,7 mld euro, czyli 200 mln więcej niż zapowiadano pierwotnie.

Deutsche Boerse zgarnia coraz więcej pieniędzy z opłat za handel akcjami, a także z obsługi potransakcyjnej. Należy do niej izba clearingowa Clearstream, która w minionym kwartale odnotowała 18-proc. wzrost sprzedaży, do 214,9 mln euro, a przed odsetkami, opodatkowaniem i amortyzacją zarobiła 88 mln euro, o 47 proc. więcej niż przed rokiem. Przychody rynku derywatów Eurex, który Niemcy kontrolują przy współpracy z giełdą z Zurychu, zwiększyły się o 33 proc., do 108 mln euro. Przychody całej grupy Deutsche Boerse podskoczyły o jedną piątą i wyniosły 491 mln euro.

Reto Francioni, dyrektor generalny Deutsche Boerse, bardzo liczy, że fankfurcka giełda w najbliższym czasie się wzmocni. Wciąż nie zrezygnował ze starań o przejęcie sojuszu giełdowego Euronext (wchodzą do niego m.in. rynki w Paryżu i Amsterdamie), choć zarząd tej firmy opowiedział się za przejęciem przez nowojorską giełdę NYSE. W polu zainteresowania Niemców wciąż też jest mediolańska Borsa Italiana, która jednak wolałaby przyłączyć się do Euronextu.

Bloomberg