Prawie 5 mln ton wyrobów hutniczych przywieziono do Polski w ubiegłym roku z zagranicy, co zaspokoiło ponad połowę "stalowych" potrzeb naszej gospodarki (ok. 52 proc. zużycia). Mimo wzrostu produkcji polskich hut, w tym roku będzie podobnie - już po I kwartale import był wyższy od eksportu o ok. 700 tys. ton, a w ujęciu wartościowym ujemne saldo sięgnęło ok. 700 mln euro. Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa przygotowuje podsumowanie pierwszego półrocza, ale dopóki polskie huty nie zakończą inwestycji modernizacyjnych, trudno się spodziewać widocznych zmian w tej statystyce.

Powód niekorzystnej dla Polski struktury w handlu stalą jest znany - produkujemy wyroby niskoprzetworzone oraz tzw. wyroby długie, które - mimo że znajdują nabywców w kraju i za granicą - nie przynoszą hutom takich zysków, jak wysokiej jakości blachy (wyroby płaskie). Te ostatnie kupowane są m.in. przez producentów samochodów, pralek i lodówek. Zwłaszcza polski przemysł motoryzacyjny od lat czeka na wysokiej jakości blachy karoseryjne z krajowych stalowni.

Wyroby płaskie są najważniejszą pozycją w strukturze przywozu stali do Polski. Import zaspokaja prawie 60 proc. zapotrzebowania krajowych klientów. Sprzedaż wysokiej jakości blach może być dla hut szczególnie dobrym interesem nie tylko ze względu na wysokie ceny uzyskiwane za te produkty. Popyt na blachy wysokiej jakości systematycznie rośnie - w 2002 roku zużycie wyrobów płaskich w Polsce sięgnęło 3,2 mln ton, podczas gdy w ub.r. było to już 4,2 mln ton (rekordowy pod tym względem był rok 2004, gdy polski rynek wchłonął 4,4 mln ton różnego rodzaju blach). Dla porównania - zużycie tzw. wyrobów długich utrzymuje się od kilku lat na poziomie ok. 3 mln ton.

Skąd importujemy blachy i inne hutnicze wyroby? Od lat głównie z krajów UE (ponad 80 proc. importu) - Niemiec, Czech, Słowacji. Przed wejściem Polski do Unii Europejskiej dostawcą znacznych ilości stali była Ukraina.

Przedstawiciele branży hutniczej nie mają wątpliwości, że tylko zakończenie modernizacyjnych inwestycji może doprowadzić do zmniejszenia importu. Oczekiwane to m.in. nowoczesna walcownia w Hucie Warszawa oraz wiele inwestycji realizowanych przez Mittal Steel Poland. Ten ostatni koncern ma wybudować kolejny COS (linia ciągłego odlewania stali) w dawnej Hucie Katowice w Dąbrowie Górniczej, walcownię tzw. walcówki w Sosnowcu i linię powlekania blach w Świętochłowicach. Jednak najważniejszą (i kosztowną) inwestycją Mittala w Polsce jest obecnie budowa nowej walcowni gorącej blach w dawnej Hucie Sendzimira w Krakowie. Nowa walcownia ma dostarczać wysokiej jakości blachy m.in. dla przemysłu motoryzacyjnego.