Ponad 6,7 mln pasażerów obsłużyły w pierwszym półroczu tego roku porty lotnicze w Polsce - wynika z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Jest to o 33 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2005 r. Najwięcej, bo prawie 3,7 mln pasażerów, skorzystało z warszawskiego Okęcia.
Jednak wśród pasażerów widać coraz silniejszą tendencję do korzystania z portów regionalnych. O ile jeszcze na koniec 2005 r. Okęcie obsłużyło 68 proc. ogółu pasażerów, to w I półroczu br. jego udział spadł do 55 proc. W tym czasie lotniska regionalne zanotowały wzrost ruchu o 180 proc., a warszawski port "tylko" o 40 proc. Cieniem na sytuacji stołecznego lotniska kładą się problemy z rozbudową infrastruktury oraz brak alternatywnego portu w pobliżu Warszawy, który mógłby przyjąć wzrastającą liczbę pasażerów.
Najwięcej klientów w I półroczu br. miał (oprócz Okęcia) port lotniczy Kraków-Balice (ok. 980 tys.), Katowice-Pyrzowice (583 tys.) i Gdańsk-Rębiechowo (532 tys.). Warto podkreślić, że te lotniska jeszcze w 2004 r. obsługiwały mniej niż 500 tys. pasażerów rocznie, a ich gwałtowny rozwój jest spowodowany przez tanie linie lotnicze. Obecnie regularne loty do i z Polski wykonuje 37 przewoźników, w tym 30 z Warszawy, 14 z Krakowa, a sześciu z Gdańska i Poznania. Jak wynika z prognoz urzędu, w 2010 r. liczba pasażerów obsługiwanych przez polskie porty wzrośnie do 22 mln, a w 2020 - do 41 mln.