Dzięki dobrej sprzedaży leku Zocor, obniżającego poziom cholesterolu, oraz wynikom przejętego amerykańskiego Ivaksa, Teva w drugim kwartale zarobiła 488,4 miliona dolarów. Wynik byłby wyższy o 31 mln USD, gdyby firma nie musiała stworzyć rezerw na zapasy.
Największy na świecie producent leków odtwórczych, kopii wyrobów markowych nie chronionych już patentem, zaskoczył analityków, którzy prognozowali 367 mln USD zysku netto. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 77 proc., do 2,17 miliarda dolarów. W drugim kwartale izraelska firma wytwarzała 19 leków, których nie miała w ofercie rok temu.
Teva koncentruje się na rynku amerykańskim, który ma wartość 84 miliardów dolarów. Złożyła tam wnioski o zgodę na sprzedaż 148 nowych leków. - Podwojenie wyniku rok do roku to coś wyjątkowego - skomentował osiągnięcia Tevy Ed Conroy z Aberdeen Asset Management Global Emerging Market Equities. W tym roku spółka chce mieć 8,5 miliarda dolarów ze sprzedaży i podniosła prognozę zysku na akcję. Od 21 czerwca jej walory podrożały o 21 proc., a wczoraj o 5 proc.
Głównym konkurentem Tevy na rynku leków kopiowanych (generyków) jest szwajcarski Novartis. 46 jej wniosków złożonych w amerykańskim urzędzie (FDA) kontrolującym rynek farmaceutyków dotyczy zgody na produkcję leków niechronionych patentem. Jeśli decyzja będzie pozytywna, Teva, właściciel byłej kutnowskiej Polfy, będzie miała przez pół roku wyłączność na wytwarzanie określonych farmaceutyków.
Największym tego rodzaju przedsięwzięciem było wyzwanie rzucane koncernowi Merck, producentowi chronionego patentem leku Zocor. Teva wygrała i wraz z indyjską firma Ranbaxy Laboratories uzyskała półroczną wyłączność na wytwarzanie tego specyfiku.