W pierwszej połowie roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Rosji wyniosły 26 mld USD. Jest to znaczny wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem kiedy w analogicznym okresie napłynęło w tej formie 6 mld USD.
Większa wartość inwestycji w Rosji potwierdza dobrą koniunkturę w tamtejszej gospodarce, która w drugim kwartale rozwijała się w tempie 7,1 proc. Władze prognozują, że w tym roku wzrost gospodarczy wyniesie 6, 6 proc.
Zagraniczni inwestorzy lokowali swoje środki głównie w branży surowcowej, a szczególnie w sektorze wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego. Produkcja surowców to blisko połowa wartości bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Pokaźne fundusze zasiliły też produkcję samochodów w Rosji. Obecnie władze prowadzą negocjacje z kilkoma zagranicznymi spółkami w sprawie rozpoczęcia produkcji nowych modeli. Jest wśród nich francuski koncern Peugeot.
Wraz ze wzrostem bezpośrednich inwestycji zagranicznych generalnie poprawia się również klimat inwestycyjny u naszego wschodniego sąsiada. Jednak Rosja rozszerza i utrzymuje ograniczenia związane z udziałem zagranicznych inwestorów w sektorach strategicznych, takich jak branża energetyczna. Prawnie regulowany jest na przykład maksymalny poziom udziałów inwestorów zagranicznych w RAO JES, największym koncernie energetycznym, który wynosi 25 proc. Podobne ograniczenia dotyczą też przemysłu spirytusowego, gdzie rosyjscy akcjonariusze muszą posiadać przynajmniej 51 proc. udziałów firm.
Jednak pojedynczy przedsiębiorcy odczuwają poprawę w klimacie inwestycyjnym w Rosji. - Ustawodawstwo staje się bardziej przychylne dla inwestorów, szybciej można też załatwić sprawy z urzędnikami - stwierdził Henryk Cuga, sekretarz Rady Biznesu Polska - Rosja. Nadal problemem dla polskich biznesmenów jest brak umowy dwustronnej między Polską a Rosją.