Szykujące się do debiutu na warszawskiej giełdzie Makarony Polskie to już trzeci, obok Maspeksu (właściciel Lubelli) i francuskiej firmy Alpina Savoi, kandydat na inwestora branżowego Malmy. - Nie wykluczamy przejęcia tej firmy. Szczególnie gdyby się okazało, że to dobra okazja - mówi Paweł Nowakowski, prezes Makaronów Polskich. - Na razie nie było rozmów z właścicielami Malmy, ale nasza strategia nie odrzuca kupna innych firm - dodaje.
Malma ma dwa zakłady (we Wrocławiu i Malborku), które od kwietnia nie produkuję makaronów. Wcze?niej firma kontrolowała 17 proc. rynku. Makarony Polskie rok temu przejęły wytwórnię klusek Elplast i zwiększyły moce produkcyjne o 80 proc. Teraz mają zakłady w Rzeszowie i Płocku. Popyt na produkty firmy rośnie. Dlatego zdecydowano się na emisję 2 mln akcji. Makarony Polskie chcą zdobyæ kilkanaście milionów złotych. Tymczasem wartość masy upadłościowej Malmy szacowana jest na ok. 10-12 mln zł.
Poza Malmą najważniejszymi graczami na rynku makaronów sę dwie firmy. Aktualny lider (ok. 23 proc.), Maspex, nie mówi, czy zamierza przejąć Malmę. - Nie komentujemy tego typu informacji - twierdzi Dorota Liszka, rzecznik prasowy Maspeksu. Jak niedawno donosił "Parkiet", firma skupuje wierzytelności Malmy (przedstawiciele Maspeksu nie chcieli tego uzasadniać). Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Malmą nie jest zainteresowany trzeci (ok. 8 proc.) gracz na rynku - Goliard.
Malma ma 150 mln długu w Pekao. Jakie będą losy firmy? Prezes Michel Marbot najchętniej powierzyłby Malmę inwestorowi finansowemu. Potwierdza, że znalazł już takiego, który gwarantuje rozwój. - Jest on gotowy zaoferować Malmie 50 mln zł - połowę na spłatę zadłużenia i połowę na uruchomienie produkcji - zapowiada.
Prezes Marbot nie akceptuje oferty Alpiny Savoi, firmy rekomendowanej przez Pekao. - Nie otrzymaliśmy od niej żadnej wiążacej propozycji. Nie wiemy też, ile gotowa jest zainwestować. Jak możemy jej wierzyć, skoro rok temu dostała niemal za bezcen grunt w Sulechowie pod fabrykę. Do dziś nic nie powstało - dodaje.