Niektórym wydaje się, że internet nad Wisłą był zawsze. Okazuje się jednak, że towarzyszy nam dopiero od piętnastu lat. A w zasadzie krócej, bo owa piętnastka to rocznica nawiązania pierwszego w Polsce połączenia w protokole IP (17 sierpnia 1991 roku). Ten pierwszy kontakt - bardzo skromny - był efektem współpracy naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niedługo później, w czerwcu 1994 roku na targach komputerowych w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, odbył się pokaz polskiego serwera WWW (powstał na Wydziale Fizyki UW). To na nim przez kilka lat działał protoplasta wszystkich polskich portali - Polish Home Page. Odnotowuję tę "wirtualną rocznicę", bo dała początek nowej jakości naszego życia. Internet wdarł się w prawie każdy polski kąt, nie pytając, czy wolno. I chociaż niektórzy z politycznych, obyczajowych, a na początku nawet militarno-obronnych przyczyn próbowali ograniczać jego miejsce w naszym życiu - nie udało się. Internet stał się też nieodłącznym elementem rynku kapitałowego. Czy dzisiaj aktywni inwestorzy warszawskiej giełdy byliby w stanie wyobrazić sobie codzienność bez buszowania w sieci, śledzenia online notowań, zleceń w czasie rzeczywistym?
Oczywiście wirtualne łącza niosą też z sobą trochę rynkowego zamieszania. Wspomnieć można chociażby czarny PR, który dzięki sieci dociera błyskawicznie do setek tysięcy odbiorców i "dziurawi mózgi". Cóż jednak znaczą takie pojedyncze dziury robione przez internet wobec telewizji, o której mówią, że jest trumną mózgów.