W piątek złoty otworzył się w okolicach 3,8850 w relacji do euro oraz 3,0450 w relacji do dolara. Wyższe poziomy kursów natychmiast zostały wykorzystane przez korporacje do sprzedaży walut. Do tego ruchu podłączyły się banki. Takie zachowanie złotego wpisuje się w scenariusz ostatnich dni - ponownie wygrali złoty-optymiści. Znacznie lepsze od oczekiwań dane o bilansie płatniczym miały umiarkowanie pozytywny wpływ na złotego. Natomiast spadek eurodolara po danych makroekonomicznych w USA przyczynił się do gwałtownego wzrostu USD/PLN ponownie w okolice 3,04. Tutaj zobaczyliśmy powtórkę z poranku, tj. pojawiła się podaż dolara, która zepchnęła kurs w okolice 3,0280. Notowania EUR/PLN zakończyły się na poziomie 3,8640. W najbliższych dniach kluczowe będzie zachowanie eurodolara przy wsparciu 1,2740. Przełamanie tego poziomu oznaczałby presję na osłabienie złotego w relacji do głównych walut. Skala krótkich pozycji w walutach wciąż pozostaje znacząca. Przełamanie przez EUR/PLN oporu 3,8750 może więc wywołać falę wyprzedaży złotego.

* Tekst wyraża osobiste poglądy autora