Zgodnie z zapisami umowy, do 31 grudnia mamy prawo odstąpić od zakupu, jeśli istotnie spadnie wartość Możejek - mówi Igor Chalupec, prezes PKN Orlen. - Na razie jednak nie ma o tym mowy. Nasze szacunki wskazują, że nawet jeśli litewska rafineria nie będzie kupowała ropy z Rosji, to jej przejęcie będzie opłacalne - dodaje. Zaznacza, że cena wynegocjowana przez PKN jest sztywna i może zostać obniżona, jedynie gdyby obecni jej akcjonariusze otrzymali dywidendę.
Paweł Szymański, członek zarządu płockiego koncernu, poinformował, że firma wybrała już konsorcjum sześciu banków i w ciągu tygodnia chce zakończyć rozmowy dotyczące przyznania kredytu pomostowego do sfinansowania kupna akcji rafinerii w Możejkach. Nie chciał podać, jakie to banki. Orlen przewiduje, że kredyt pomostowy zostanie spłacony z pieniędzy pozyskanych z planowanej emisji euroobligacji o wartości 900 mln USD. Emisja ma byæ przeprowadzona w IV kwartale tego roku lub w I kwartale przyszłego. Euroobligacje będą wyemitowane na 7-10 lat. PKN na sfinansowanie zakupu 84,4 proc. akcji Możejek będzie potrzebował w sumie 2,8-2,9 mld USD, z czego w pierwszej kolejności musi zapłacić 2,5 mld USD.
Z wypowiedzi prezesa Igora Chalupca wynika, że po przejęciu Możejek koncern będzie musiał przystępić do negocjacji w sprawie kontraktu długoterminowego na dostawy ropy.