Tylko niespełna co druga złotówka, która znalazła się w pierwszym półroczu br. na koncie Krajowego Funduszu Drogowego, została wydana. Od stycznia do czerwca br. KFD - jedno z głównych źródeł finansowania inwestycji drogowych w Polsce - zgromadził prawie 2,5 mld zł (o 215 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r.). W tym czasie na realizację rządowego programu budowy dróg i autostrad z funduszu wydano 840 mln, a łącznie - 1,1 mld zł.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która wykorzystuje fundusz do finansowania swoich projektów, przeznaczyła z niego na budowę autostrad 295 mln zł. To o 66 mln zł mniej niż w pierwszym półroczu ub.r. Spadły także wydatki na obwodnice i na prace przygotowawcze pod nowe inwestycje. Więcej środków GDDKiA wydała na łatwiejsze projekty: 236 mln zł trafiło na drogi ekspresowe, a 132 mln zł na wzmocnienie i przebudowę nawierzchni.
Potrzeba zmian w prawie
Poziom wydatków funduszu jest szczególnie niski, jeśli spojrzymy na rządowe plany. Zgodnie z nimi, KFD powinien przeznaczyć na inwestycje w tym roku 5,8 mld zł. Oznacza to, że w ciągu drugiego półrocza tego roku z funduszu musi zostać wydane prawie 5 mld zł. W 2005 r. nie udało się zrealizować rządowych założeń. Czy podobnie będzie w tym roku?
GDDKiA nie odpowiedziała nam na to pytanie. Natomiast resort transportu zapewnia, że plan roczny zostanie zrealizowany, a drugie półrocze przyniesie znaczące zwiększenie wydatków. Według ministerstwa, przyczyną słabych wyników funduszu drogowego były m.in. długa zima, opóźnienia w pozyskiwaniu gruntów i decyzji lokalizacyjnych, przedłużające się procedury przetargowe oraz realizowanie przez wykonawców robót niezgodnie z harmonogramem.