Optymizm w rządzie co do cen gazu i tempa rozwoju gospodarki
Ukraiński premier Wiktor Janukowycz na spotkaniu w Soczi z Michaiłem Fradkowem, szefem rosyjskiego rządu, zamierza omówić sprawę dostaw gazu i jego ceny. Kijów jest zależny w 80 proc. od importu błękitnego paliwa, w zdecydowanej większości rosyjskiego, i chce zagwarantować sobie stabilne dostawy w tym roku i wynegocjować optymalną cenę na przyszły rok.
Według umowy ze stycznia, rząd ukraiński zgodził się płacić 95 USD za tysiąc metrów sześciennych gazu w porównaniu z 50 USDw ub.r. Pomimo prorosyjskiej retoryki Janukowycza, premierowi raczej nie uda się obniżyć ceny gazu, gdyż dla Rosji bardziej liczy się rachunek ekonomiczny niż polityczne sentymenty - uważają analitycy.
Wizyta w Rosji jest częścią planu gospodarczego Partii Regionów, która deklarowała przed wejściem do rządu zagwarantowanie stabilnych dostaw gazu na Ukrainę. Władze starają się również zapobiec wzrostowi cen benzyny na rynku wewnętrznym. Porozumienie w tej sprawie osiągnął na spotkaniu z dostawcami paliwa Jurij Bojko, minister energetyki. Rozpatrywane jest również zniesienie podatku importowego na benzynę, który wprowadził rząd Julii Tymoszenko, by chronić ukraińskie rafinerie przed tanim rosyjskim paliwem. Utrzymanie cen surowców energetycznych na obecnym poziomie to warunek osiągnięcia celu inflacyjnego wyznaczonego przez nowego ministra finansów Nikołaja Azarowa. Najnowsza rządowa prognoza dotycząca ukraińskiej gospodarki przewiduje, że PKB w przyszłym roku będzie rósł w tempie 6,5 proc., a inflacja wyniesie 7,5 proc. Prognozy analityków są jednak mniej optymistyczne. Według szacunków Jeleny Bilan z Dragon Capital, gospodarka będzie rozwijać się w 2007 r. w tempie 4,6 proc, a ceny wzrosną o 8,2 proc.
Bloomberg, Wiedomosti