Otwartym funduszom emerytalnych do końca lipca przybyło 132,3 tys. klientów. To oznacza, że do OFE od początku reformy emerytalnej zapisało się 12,12 mln osób.
Tak znacznego jak w lipcu napływu członków OFE nie notowały od początku roku. Zwykle do funduszy zapisywało się w tym roku od 15 do 30 tys. osób miesięcznie. Wyjątkowy był tylko styczeń, kiedy w porównaniu z grudniem liczba uczestników OFE wzrosła o 109 tys.
Najwięcej umów w ubiegłym miesiącu podpisali agenci ING. Fundusz ten pozyskał 53,6 tys. osób, zwiększając liczbę klientów do 2,35 mln. Zmniejszył się tym samym dystans między rynkowym udziałem ING i CU. Ten ostatni przyciągnął tylko 22,45 tys. członków. CU, z 2,6 mln uczestników, wciąż jest na czele, ale, jak wynika z obliczeń Analiz Online, zmniejszył swój udział w rynku.
Większość OFE traciła na rzecz ING. Pozycję utrzymało PZU, a Nordea i Poczytlion powiększyły o 0,02 proc. swój udział w rynku.
Do największych funduszy emerytalnych: CU, ING i PZU pod koniec lipca należało 56 proc. wszystkich uczestników OFE - niewiele więcej niż na koniec półrocza. Dynamiczny wzrost liczby klientów ING zneutralizowały nieco rezultaty działań akwizycyjnych mniejszych funduszy: Nordei (9,9 tys. dodatkowych klientów), Pocztyliona (5,7 tys.), AIG (5,2 tys.) i Winterthuru (3,8 tys.).