Reklama

Rynek będzie regulował ceny gazu

Ukrainie udało się uzgodnić zasady, na podstawie których będzie importowany gaz z Rosji - to efekt spotkania premierów dwóch krajów w Soczi. Jednak ceny surowca nadal są nieznane

Publikacja: 17.08.2006 08:12

Ukraina i Rosja po rozmowach szefów rządów w Soczi osiągnęły porozumienie w sprawie cen gazu na obecny i przyszły rok. - Surowiec będzie sprzedawany po cenach rynkowych, a mechanizm ich kształtowania będzie przejrzysty - stwierdził po spotkaniu premier Ukrainy Wiktor Janukowycz. Politycy, którzy spotkali się na szczycie Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej, zapowiadali twarde negocjacje.

Taniej nie będzie

Szef ukraińskiego rządu przed wyjazdem do Soczi powiedział, że będzie starał się obniżyć cenę importowanego z Rosji gazu chociaż o jednego dolara.

- Zadaniem Janukowycza było zapewnienie regularnych dostaw surowca na ten rok i w najlepszym wypadku utrzymanie obecnej ceny w 2007 r. - stwierdził Władimir Niesterenko, analityk z grupy inwestycyjnej Concorde Capital. To, że o tańszych dostawach raczej nie będzie rozmów, wynikało również ze słów Michaiła Fradkowa, premiera Rosji, który przypomniał przed spotkaniem, że od stycznia Moskwa sprzedaje gaz według cen rynkowych. Na razie strony nie poinformowały o wysokości wynegocjowanych cen.

W umowie na dostawy rosyjskiego błękitnego paliwa na Ukrainę, zawartej na początku roku, ustalono cenę gazu na poziomie 95 USD za tysiąc m3. W sprzedaży surowca pośredniczy spółka RosUkrEnergo, należąca do Gazpromu i austriackiej grupy Raiffeisen Investment. - Dla Rosji podwyższanie cen gazu to element gry o pełną kontrolę rurociągów - uważa Tim Ash z funduszu inwestycyjnego Bear Stearns International. Według analityka, nowy ukraiński minister energetyki, Jurij Bojko, może poprzeć projekt utworzenia spółki z udziałem kapitału rosyjskiego, która zarządzałaby gazociągami na Ukrainie. Janukowycz poinformował przed wyjazdem do Soczi, że nie zrzecze się kontroli nad rurociągami kosztem niższych cen surowca.

Reklama
Reklama

Turkmenistan chce więcej

Jedną z negocjowanych kwestii miały być również dostawy gazu z Turkmenistanu, który obecnie jest transportowany za pośrednictwem Gazpromu. Rosyjski koncern kupuje turkmeński gaz, a następnie odsprzedaje go Ukrainie. Ta z kolei, uzależniona w 80 proc. od rosyjskiego błękitnego paliwa, planuje zwiększyć import turkmeńskiego gazu z 5 do 6 mld m3, jednak sprawę tę musi uregulować odpowiednie porozumienie między Kijowem a Aszchabadem. Dzisiaj w sprawie cen turkmeńskiego surowca rozmawiał prezydent Władimir Putin ze swoim partnerem z Aszchabadu, Saparmuratem Nijazowem. Turkmenistan chce sprzedawać Gazpromowi surowiec za 100 USD za tysiąc m3. Do tej pory rosyjski koncern kupował gaz za 65 USD za tysiąc m. sześc. W trakcie negocjacji między Rosjanami a Turkmenistanem w czerwcu, nie osiągnięto porozumienia. Aszchabad zagroził wówczas, że może wstrzymać dostawy gazu.

W. Niestierenko

Concorde Capital

Obniżenie cen gazu z Rosji nie jest możliwe. Janukowycz pojechał do Rosji, by zagwarantować stabilne dostawy na ten i na przyszły rok, w grź wchodziła jeszcze sprawa importu turkmeńskiego gazu. Rząd może jedynie siź starać,

aby surowiec nie podrożał w przyszłości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama