Grupa BOT zamierza, oprócz rozpoczynanej właśnie megainwestycji w Elektrowni Bełchatów, realizować inne tego typu projekty. Pochłoną ponad 2 mld euro.
- Udało nam się zdobyć pieniądze na budowę nowego bloku energetycznego w Elektrowni Bełchatów o mocy 833 MW. Pożyczamy 800 mln euro. Drugie tyle dokładamy sami. Pierwszy raz w polskiej energetyce zabezpieczeniem kredytów są przyszłe dochody, a nie wpływy z tzw. kontraktów długoterminowych. Już w trakcie budowy w Bełchatowie (zaplanowanej na lata 2006-2010 - przyp. red.) będziemy jednak musieli myśleć o kolejnych blokach energetycznych - twierdzi Paweł Skowroński, prezes grupy BOT Górnictwo i Energetyka. W skład holdingu wchodzą obecnie elektrownie Bełchatów, Opole i Turów oraz dwie kopalnie węgla brunatnego. Grupa ma być wzmocniona dystrybutorami energii oraz kolejną elektrownią - Dolna Odra.
Nowe moce niezbędne
Elektrownia Bełchatów, największa firma wchodząca w skład BOT, realizuje strategię powiększania mocy wytwórczych. Jej głównymi elementami są, oprócz budowy nowego bloku, modernizacja dziesięciu starych. Zostanie przeprowadzona w latach 2007-2013 kosztem miliarda euro.
- Niezależnie od tego niezbędna jest budowa dwóch nowych bloków energetycznych w Elektrowni Opole. Byłyby to obiekty bardzo podobne do tego, jaki powstaje w Elektrowni Łagisza (o mocy około 460 MW - przyp. red.), należącej do Południowego Koncernu Energetycznego. W naszej kolejnej elektrowni - Turowie - powinien z kolei stanąć blok o mocy ponad 200 MW. Te inwestycje kosztowałyby holding znów ponad 1 mld euro - mówi prezes BOT-u.