Dziś warszawski Sąd Okręgowy po raz drugi będzie decydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec prezesów WGI Domu Maklerskiego. Wnioskowała o to prokuratura okręgowa, która w połowie lipca Maciejowi S., Łukaszowi K. i Andrzejowi S. postawiła zarzuty przywłaszczenia ponad 10 milionów zł (w różnych walutach). Grozi za to do 10 lat więzienia. Wtedy sąd nie przychylił się do wniosku prokuratora. Teraz rozpatrzy zażalenie na tę decyzję.

Czy wizja aresztu skruszyła szefa Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej? Na to wygląda. W ostatnim "Newsweeku", przyznał on, że w "WGI DM stosowano podwójną księgowość, przekazując odmienne dane o stanie kont klientów KPWiG oraz samym zainteresowanym". Miał to tłumaczyć problemami z wyceną i zaksięgowaniem dokonywanych przez WGI DM długoterminowych inwestycji. - Niezrealizowane jeszcze, ale jego zdaniem pewne zyski z inwestycji zapisywano już na kontach klientów, ale nie pojawiały się w raportach dla KPWIG - pisze "Newsweek".

Jak duże mogły być te zyski? Maciej S. tego nie podał, ale należałoby oczekiwać, że bardzo duże. Z oficjalnych danych przekazywanych przez WGI Dom Maklerski do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd wynika, że tuż przed utratą licencji aktywa klientów brokera wynosiły 123,6 mln zł. Nie wiadomo dokładnie, ilu było tych klientów. KPWiG twierdzi, że 1,84 tys., zarząd WGI utrzymywał, że około 1,2-1,3 tys. Wiadomo natomiast, że 780 klientów domu maklerskiego przystąpiło do pozwu cywilnego, wytoczonego członkom zarządu i rady nadzorczej przez nadzorcę rynku. Aktywa tylko tych osób, a więc ich roszczenia wobec domu maklerskiego przekraczają 220 mln zł. Na tej podstawie można by twierdzić, że te zyski mogą sięgnąć aż 100 mln zł.

Problem jednak w tym, że Maciej S. utrzymuje, że podane dane są zdecydowanie zawyżone. W rozmowie z "Newsweekiem" zapewnia, że aktywa klientów to 110-120 mln zł i że udowodni to w sądzie. Skąd zatem wzięła się tak duża różnica? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, podobnie jak to, ile pieniędzy inwestorom uda się odzyskać z rachunków WGI w amerykańskiej firmie inwestycyjnej Wachovia Securities? Na razie wiadomo tylko, że zgromadzone tam aktywa są znacznie mniejsze niż 33 mln dolarów, o których informował zarząd WGI. Minister Zbigniew Wasserman powiedział, że łącznie wynoszą one około 17 mln dolarów.