Reklama

Zamiast nowych dróg będzie więcej remontów

Mniej pieniędzy na budowę autostrad i dróg, więcej na przebudowy, remonty i przygotowanie nowych inwestycji - tak wyglądają zmiany w rządowym programie inwestycji drogowych na ten rok Mariusz Gawrychowski

Publikacja: 23.08.2006 08:31

Rząd urealnił wysokość tegorocznych wydatków na budowę dróg. Tym samym potwierdziły siź informacjź "Parkietu", że drogowcy nie radzą sobie z wydawaniem pieniźdzy z Krajowego Funduszu Drogowego - jednego z głównych źródeł finansowania inwestycji drogowych w Polsce. Zmieniając program inwestycji drogowych, rząd zdecydował o zmniejszeniu wydatków na budowę nowych autostrad i dróg. Uwolnione fundusze zostaną przeznaczone na remonty nawierzchni, bieżące utrzymanie dróg oraz przygotowanie nowych inwestycji i wykup gruntów.

Cięcia i przesunięcia

Najwięcej, bo o ponad 640 mln zł, zostały obcięte wydatki na drogi ekspresowe. Wcześniej rząd zakładał, że w tym roku wyda na ich budowę ponad 2,1 mld zł. O ok. 200 mln zł mniej trafi na autostrady - do prawie 1,85 mld zł zostały zmniejszone planowane wydatki na ten cel. Cięcia dotknęły także budowy nowych obwodnic.

Na co poszły zwolnione środki? Przede wszystkim na prace remontowe na już istniejących drogach - prawie 130 mln zł więcej ma zostać wydane na wzmocnienie nawierzchni, a 507 mln zł na remonty dróg krajowych. Dodatkowe 205 mln zł trafi na bieżące utrzymanie dróg. Jak tłumaczy Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, to ostatnie przesunięcie ma uzupełnić zbyt małe wydatki z budżetu na ten cel (ponad 1 mld zł drogowcom zabrali kolejarze). Nowela programu zwiększa także o 600 mln zł pulę na przygotowanie przyszłych inwestycji oraz wykup gruntów.

Remonty zamiast budowy

Reklama
Reklama

- Rządowy program wyraźnie zmierza od budowy nowych dróg w kierunku modernizacji już istniejących - ocenia zmiany Janusz Piechociński, dyr. ds. procesów inwestycyjnych w Grupie Doradztwa Gospodarczego TOR (b. przewodniczącego sejmowej komisji infrastruktury). - Przesunięcia mają spowodować, że wydatki na drogownictwo w tym roku zostaną zrealizowane na odpowiednio wysokim poziomie. Pokazują także, że realizacja znaczącej ilość inwestycji jest poważnie opóźniona - dodaje.

Złe prawo

Według Generalnej Dyrekcji to złe prawo w zakresie ochrony środowiska i zamówień publicznych powoduje, że projekty drogowe nie są realizowane na czas. - W lutym br. ostrzegaliśmy, że jeśli nie będzie zmian w prawie, to części zaplanowanych inwestycji nie uda się w tym roku zrealizować. Nasze ostrzeżenie potwierdziły się - mówi A. Maciejewski.

Dla przykładu, rząd zdecydował o odebraniu 130 mln zł z projektu budowy autostrady A4 Zgorzelec - Krzyżowa. Ta inwestycja miała rozpocząć się w tym roku, jednak do tej pory nie udało się wybrać wykonawcy. Dlatego też została przesunięta na następny rok. Innym głośnym przykładem jest spór z ekologiami o obwodnicę Augustowa. Pierwszym, wyraźnym sygnałem zbyt wolnego tempa budowy dróg i autostrad były półroczne wyniki KFD. W tym czasie udało się z niego wydać na inwestycje tylko 840 mln zł, a 1,4 mld zł pozostało niewykorzystane. Do końca roku z fundusz powinno zostać wydane na realizacje rządowego programu ponad 5,8 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama