Reklama

Inflacja oddala Estonię od euro

Ministerstwo finansów Estonii podniosło własną prognozę inflacji na przyszły rok z 3,2 do 3,9 procent

Publikacja: 23.08.2006 08:37

Wobec takich prognoz coraz bardziej prawdopodobne staje się , że Estonia będzie musiała już po raz drugi przesunąć termin przyjęcia euro.

Ceny konsumpcyjne mają w przyszłym roku wzrosnąć o 3,9 proc., po zwyżce o 4,5 proc. w 2006 r. - stwierdziło ministerstwo w półrocznym raporcie, przedstawionym wczoraj na konferencji prasowej w Tallinie. W marcu zakładano, że w 2007 r. inflacja wyniesie 3,2 proc.

Przedstawiciele ministerstwa podkreślili, że jest jeszcze za wcześnie, by ostatecznie określać poziom przyszłorocznej inflacji. Prawdopodobnie kwestia ta będzie przedmiotem obrad rządu w listopadzie, po ogłoszeniu prognoz Komisji Europejskiej. Jest już jednak niemal pewne, że spełnienie kryteriów inflacyjnych przyjęcia euro będzie w przyszłym roku niemożliwe. Minister finansów Aivar Soerd w każdym razie przyznał, że teraz jest to o wiele trudniejsze, niż mogło wydawać się jeszcze wiosną tego roku.

Inflacja w Estonii od dwóch lat przekracza limity dopuszczeniowe do strefy euro, co zmusiło premiera Andrusa Ansipa do wycofania pod koniec kwietnia wniosku o przystąpienie do tej strefy już od 1 stycznia 2007 r. Później rząd ustalił nowy termin na 1 stycznia 2008 r.

PKB wzrośnie o 9,6 proc.

Reklama
Reklama

Kraje kandydujące do strefy euro nie mogą mieć inflacji przewyższającej bardziej niż o 1,5 pkt proc. 12-miesięcznej średniej stopy inflacji trzech krajów członkowskich Unii Europejskiej o najmniejszym wzroście cen. W lipcu wskaźnik ten wynosił 2,8 proc. w porównaniu z 4,4 proc. w Estonii. Na początku maja Komisja Europejska prognozowała przyszłoroczną inflację w Estonii na 2,9 proc.

Prawdopodobnie będzie ona jednak o wiele większa, co spowodowane jest szybkim tempem wzrostu gospodarczego w tym kraju i rosnącymi cenami ropy naftowej. Produkt krajowy brutto Estonii ma w tym roku wzrosnąć o 9,6 proc., a w przyszłym o 8,3 proc. - wynika z najnowszej prognozy ministerstwa finansów. W poprzedniej zakładano wzrost odpowiednio o 8,2 i 7,7 proc. W I kwartale br. PKB zwiększył się tam o 11,7 proc.

Tylko Słowenia wejdzie

w terminie

Do tak szybkiego rozwoju walnie przyczynia się eksport. W maju był o 27 proc. większy niż przed rokiem. Skutki tak wysokiej dynamiki to szybko rosnące płace i kredyty. Prezes banku centralnego Estonii Andres Lipstok uważa, że stabilizacja cenowa w jego kraju nie jest zagrożona, gdyż stopa inflacji "odpowiada" tempu wzrostu gospodarczego. Bank potwierdził, że prognozy ministerstwa finansów są zgodne z jego własnymi, przewidującymi utrzymanie się szybkiego tempa wzrostu przez najbliższe lata.

Z trzech krajów przyjętych do Unii Europejskiej przed dwoma laty, które już 1 stycznia 2007 r. chciały wejść do strefy euro, tylko Słowenia została do niej dopuszczona. Estonia wycofała się sama, a kandydaturę Litwy Komisja odrzuciła, też uzasadniając to zbyt dużą inflacją. Słowenia jest najbogatszym krajem z całej nowej "10" i nie musi już tak szybko się rozwijać, by dogonić unijną średnią.

Reklama
Reklama

Przestarzały

Maastricht

Wysocy urzędnicy krajów

bałtyckich wnoszą

zastrzeżenia do zasad

rozszerzania strefy euro. Uważają, że zawierający je układ z Maastricht jest

Reklama
Reklama

przestarzały, bo nie

uwzględnia, że dawne kraje komunistyczne muszą

szybko się rozwijać, by

nadrobić wieloletnie opóźnienia w stosunku do "starej" Unii, jeśli chodzi o poziom

życia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama