Reklama

Czy będzie przełom w handlu drewnem?

Wielu klientów Lasów Państwowych nie było do tej pory zadowolonych ze współpracy z monopolistą na rynku drewna w Polsce. Firma zapewnia jednak, że od przyszłego roku wszystko się zmieni. Komu będzie lepiej?

Publikacja: 24.08.2006 07:54

To totalna głupota - mówi o nowych zasadach kupowania drewna Jan Dudziński, właściciel podkarpackiego tartaku. - Na szczęście ponad 85 proc. surowca importuję, bo nie wyobrażam sobie, że wszystko od razu będzie dobrze funkcjonować - dodaje. Czy ma rację?

To nie aukcja

Od nowego roku o tym, kto i ile drewna kupi, ma decydować głównie komputer. Oferty będzie można składać tylko za pomocą portalu internetowego Lasów Państwowych. A jeśli mała firma nie ma dostępu do sieci? - Będzie mogła skorzystać z komputerów, które udostępnią nadleśnictwa - zapewnia Wojciech Skurkiewicz, rzecznik prasowy Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. Dodaje, że system LP będzie pierwszym tego typu na świecie. - Surowca nie kupi zawsze ten, kto zechce zapłacić najwięcej (z reguły były to duże firmy - red.). Będzie liczyła się także m.in. forma płatności i czas jej dokonania. Oczywiście, płatność gotówką będzie premiowana - wyjaśnia Wojciech Skurkiewicz. Dla pewnej puli drewna jedynym kryterium sprzedaży ma być jednak cena.

Celem zakupów przez internet ma być zwiększenie przejrzystości dokonywanych transakcji. - Coraz więcej nieprawidłowości wychodzi na jaw, a nie chcemy płacić wysokich kar nakładanych przez UOKiK (ostatnio było to 100 tys. zł w nadleśnictwie wrocławskim - red.) - wyjaśnia rzecznik LP.

W najbliższym czasie zostanie wybrana 34-osobowa Komisja Leśno-Drzewna. Właśnie trwa zgłaszanie kandydatów na członków, z których połowę będą stanowić osoby związane z leśnictwem, a resztę - przedstawiciele odbiorców drewna. To właśnie członkowie komisji określą, kontaktując się ze sobą za pomocą internetu, ile surowca określonego rodzaju będzie do sprzedania w poszczególnych nadleśnictwach oraz po jakich cenach (komisja ustali widełki). Jakie obawy mają klienci LP?

Reklama
Reklama

Gorsza pozycja?

Dużym odbiorcom drewna nie podoba się, że przy wyborze członków komisji z rekomendacji klientów LP, małe firmy są faworyzowane. - To niesprawiedliwe - komentuje Paweł Wyżykowski, prezes giełdowego Grajewa. Liczba przyznanych każdemu przedsiębiorstwu głosów będzie zależała od wartości kupionego przez nie drewna w roku poprzednim, jednak do określonego limitu. - Jest on zdecydowanie niższy od wielkości zamówień dużych spółek - przyznaje rzecznik LP.

Poza tym istnieje problem kontraktów długoterminowych. Dostawca drewna zapewnia, że te, które są już podpisane, będą dotrzymane. Jednak nie wie, czy podpisze kolejne. A przecież znajomość ceny i ilości surowca jest ważnym czynnikiem stabilizującym sytuację finansową firm.

Zmiany są potrzebne, ale mali klienci raczej nie wierzą, że nowy system sprzedaży rozwiąże ich problemy. - Nieprawidłowości, w tym korupcji, szybko się nie wykorzeni - twierdzi Ireneusz Gajęcki, właściciel tartaku z Łódzkiego. - Są różne sposoby, by obejść każdy system.

Podaż surowca

nie rośnie

Reklama
Reklama

Choć zapotrzebowanie na drewno, zgłaszane m.in. przez przemysł papierniczy, jest coraz większe, Lasy

Państwowe nie sprzedają

więcej. Firmę ograniczają

10-letnie plany dla każdego nadleśnictwa, których nie może przekroczyć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama