Reklama

Akcje są mało atrakcyjne

Publikacja: 26.08.2006 08:43

Szanse na szybkie wyjście WIG20 ponownie powyżej 3 tys. pkt maleją. Warunki do inwestowania w akcje wciąż są niekorzystne

Negatywne sygnały wysyła analiza techniczna. Atrakcyjność akcji względem obligacji pozostawia sporo do życzenia. Kolejne oznaki słabnięcia amerykańskiej gospodarki wywierają presję na rynek towarów. Jednocześnie zaczęła pojawiać się obawa, że gorsza koniunktura w USA negatywnie odbije się na kondycji innych gospodarek na świecie. Może o tym świadczyć brak reakcji dolara na słabsze od spodziewanych dane o sprzedaży domów i zamówieniach na dobra trwałego użytku.

Słabe obligacje

Piąty kolejny tydzień pod presją pozostawały ceny obligacji. Co prawda, rentowność podniosła się nieznacznie, ale biorąc pod uwagę poprawiające się notowania papierów skarbowych na rynkach dojrzałych, takie zachowanie oznaczało ewidentną słabość. Zresztą nasze obligacje poruszały się podobnie jak inne papiery z emerging markets. Indeks długoterminowych obligacji z rynków wschodzących, obliczany przez MSCI stracił w tym miesiącu 2 proc., podczas gdy na rynkach rozwiniętych poszedł w górę o 2 proc. Oba indeksy wyliczane są w dolarach. Taka sytuacja to wyraźny znak wzrostu ryzyka przy lokowaniu na emerging markets.

Z punktu widzenia atrakcyjności akcji względem papierów skarbowych taka sytuacja ogranicza pozytywny wpływ bardzo dobrych wyników za II kwartał. W przypadku pięciu najbardziej znaczących spółek - KGHM, Pekao, PKN, PKO BP i TP - doszło do poprawy zysku na akcję. Przy niezmienionej cenie akcji obniżyło to wskaźnik C/Z o ok. 1 pkt. Jednocześnie polepszyła się atrakcyjność akcji na tle obligacji. Do jej oceny służy różnica między stopą zysku, będącą odwrotnością wskaźnika C/Z, a rentownością długookresowych obligacji. Przed uwzględnieniem wyników za II kwartał dla pięciu najbardziej znaczących firm wynosiła 1,2 pkt proc., po wzięciu ich pod uwagę podniosła się do 1,7 pkt proc. Wciąż jednak pozostaje znacznie poniżej przeciętnego poziomu z okresu od pojawienia się na giełdzie walorów PKO BP. Wynosi on 2,46 pkt proc. Dysproporcję między tymi zmiennymi można traktować jako odzwierciedlenie premii za ryzyko przy lokowaniu na giełdzie. Gdy warunki są sprzyjające, utrzymuje się poniżej średniej, gdy się pogarszają, przekracza ją.

Reklama
Reklama

Rynek towarów w zagrożeniu

Pytanie więc, czy obecne perspektywy naszego rynku uzasadniają aktualny poziom premii za ryzyko. Jest to trudne do rozstrzygnięcia, gdyż premia za ryzyko odzwierciedla zarówno twarde fakty, jak i postrzeganie tej kwestii przez inwestorów. Można też sprawę postawić inaczej - czy obecne perspektywy naszego rynku są lepsze czy gorsze niż przed rokiem? Jeśli wyglądają podobnie lub są gorsze, to taka diagnoza kontrastować będzie ze znacznie wyższym poziomem premii za ryzyko, jaki występował w połowie sierpnia 2005 r. Jeszcze w pierwszych trzech miesiącach tego roku była znacznie wyższa niż teraz. Natomiast w efekcie szturmu na nasze akcje z wiosny tego roku w pierwszej połowie maja spadła poniżej 1 pkt proc. To minimum zostało pogłębione na koniec lipca, kiedy osiągnięty został poziom 0,6 pkt proc.

Z twardych faktów inwestorzy nie mogą przejść obojętnie wokół pogarszającej się sytuacji na rynku towarów. Indeks CRB ponownie znalazł się przy 12-

-miesięcznej średniej kroczącej. Osiągnięcie tego bardzo silnego wsparcia nie zmotywowało kupujących do działania. Cena ropy w tradycyjnie bardzo dobrym okresie do zwyżki spada w ostatnich tygodniach. W efekcie 12-miesięczna zmiana jest już niższa od 8 proc. To najniższa wartość od marca 2004 r. Ostro hamujący rynek nieruchomości w USA stwarza presję na ceny miedzi. Znajduje to odbicie we wskaźniku nastrojów inwestorów z tego rynku. Ostatnio liczba byków obniżyła się do zaledwie 19 proc., czyli najniższego poziomu od drugiej połowy lutego. Przypomnijmy, że w połowie marca zaczął się szaleńczy wzrost cen miedzi. To sugerowałoby raczej zwyżkę tego metalu. Możemy więc jeszcze przez jakiś czas obserwować zmagania stron rynku na obecnych poziomach cen. Do optymizmu nie skłania analiza techniczna. Przełamanie przez

WIG20 dołka z 11 sierpnia każe spodziewać się kontynuacji spadku. Ważną barierą jest 2800 pkt. Zejście poniżej tego poziomu oznaczałoby, że kupujący przez ostatnie dwa miesiące akcje największych firm są pod kreską. To mogłoby wzmocnić podaż.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama