Ciekawsze wydarzenia niż na rynku akcji działy się w minionym tygodniu na rynku towarów, gdzie indeks CRB Futures testował długoterminową linię trendu wzrostowego i roczną średnią ruchomą. Wprawdzie już zamknięcie poprzedniego tygodnia, zakończonego 18 sierpnia, wypadło na najniższym poziomie od pięciu miesięcy i poniżej średniej z 52 tygodni, ale wciąż jeszcze ponaddługoterminową linią trendu. Ostatnie notowania przyniosły wprawdzie zatrzymanie przeceny, ale przez pięć sesji CRB Futures zyskał niewiele ponad 1 proc. Choć zmienność notowań na rynku surowcowym spada, to jednak nawet w tej sytuacji poprawę możemy traktować marginalnie. Zagrożenie pokonaniem wsparć i zakończeniem długoterminowego trendu wzrostowego wciąż zatem jest realne. Na naszym rynku wyrazem obaw o niekorzystny rozwój sytuacji na surowcach jest spadek kursu KGHM do 105,5 zł, najniższego poziomu od ponad miesiąca. O ile surowce wyraźnie reagują na sygnały spowolnienia amerykańskiej gospodarki, to poziom notowań na giełdach akcji na rynkach rozwiniętych wciąż wyraża nadzieję, że kłopoty są tylko przejściowe. W ten sposób można interpretować utrzymywanie się indeksów w pobliżu majowych, kilkuletnich szczytów. Dow Jones Stoxx 50, skupiający największe europejskie przedsiębiorstwa, na zamknięcie piątkowych notowań miał 3782 pkt i do osiągnięcia wierzchołka sprzed pięciu miesięcy potrzebował wzrostu o mniej niż 3 proc. W podobnej sytuacji znajduje się amerykański S&P 500 - zanotowane dwie godziny po rozpoczęciu piątkowych notowań 1296 pkt to tylko 2,3 proc. mniej niż indeks miał na szczycie 5 maja. Być może już najbliższy tydzień, obfitujący w ważne publikacje makroekonomiczne dotyczące gospodarki amerykańskiej, przyniesie bardziej zdecydowany ruch notowań. Sytuacja rynków akcji wydaje się skomplikowana - lepsze od oczekiwań dane, przy wciąż wysokiej inflacji, mogą obudzić obawy o dalsze podwyżki stóp procentowych, gorsze utwierdzą inwestorów w przekonaniu, że gospodarka zwalnia.