Już ponad trzy miesiące mniejszościowi akcjonariusze Fortum Wrocław czekają na przymusowy wykup ich walorów przez Fortum Heat Polska (FHP), wiźkszościowego inwestora wrocławskiej spółki. Zgodnie z ustawą o ofercie, akcjonariusz, który przekroczył 90 proc. głosów, na żądanie mniejszościowych udziałowców musi odkupić od nich walory. Ma na to 30 dni. Ten termin w przypadku Fortum minął już w maju. - Zgłaszają się do nas osoby, które narzekają na przeciągające się procedury wykupu - mówi Jarosław Augustynowicz ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Bogdan Minczakowski, członek zarządu FHP, deklaruje, że inwestor chce odkupić akcje. - Wkrótce na pewno skupimy walory. Opóźnieniu winne są tylko procedury, które zawsze długo trwają - tłumaczy. Nie udało nam się dowiedzieć od inwestora, o jakie procedury chodzi.

Jest jednak szansa, że Fortum Heat odkupi w końcu papiery. - Dostaliśmy informację od spółki, że do wszystkich, którzy się zgłosili, wysłano już umowy do podpisania. Cena wykupu jest ustalona prawidłowo - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

Inwestorzy nie są jednak do końca zadowoleni. - Zgłosiło się do nas kilka osób, które mają wątpliwości co do konstrukcji umów. Jest w nich napisane, że przekazanie własności nastąpi w momencie przekazania tego dokumentu. Tymczasem nie wszyscy zainteresowani akcjonariusze go posiadają - potwierdza rzecznik KPWiG. Fortum Heat deklaruje jednak, że wszystko jest w porządku. - Strony posiadają wszelkie dokumenty potrzebne do zrealizowania tej transakcji. Spodziewamy się, że wykup zakończymy najpóźniej do końca września - twierdzi Monika Kołak, menedżer ds. komunikacji FHP.