W ubiegłym roku wszystkie SKOK-i miały łącznie 17,2 mln zł zysku netto - wynika ze wstępnych informacji Kasy Krajowej SKOK (oficjalne dane zostaną opublikowane przez GUS pod koniec roku, danych za okresy krótsze niż rok kasy nie udostępniają). Wynik był o ponad połowę mniejszy niż rok wcześniej.
Większe koszty
O pogorszeniu zdecydowały koszty, które były znacznie wyższe niż w 2004 r. Na wynikach negatywnie odbiły się wyższe niż rok wcześniej stopy procentowe, a możliwe, że rynek zmusił również kasy do zwiększenia atrakcyjności oferty depozytowej. Przekonuje o tym fakt, że chociaż wartość lokat w SKOK-ach zwiększyła się w 2005 r. o 27 proc., to koszty odsetkowe wzrosły aż o 43 proc. Samo zwiększenie skali działania nie tłumaczy takiego wzrostu zapłaconych odsetek.
Mniejsze znaczenie miały wyższe koszty pozaodsetkowe. Tu wzrost wyniósł niewiele ponad 17 proc. Taki wzrost może zaskakiwać, skoro liczba kas zwiększyła się tylko o 6 proc. Według Andrzeja Dunajskiego, rzecznika Kasy Krajowej SKOK, wysokie koszty są związane z windykacją należności - kasom doskwiera brak bankowego tytułu egzekucyjnego. Poza tym "w związku z przekwalifikowaniem do wyższych grup ryzyka należności przeterminowanych zawiązano wyższe odpisy aktualizujące" - wyjaśnił w przesłanym nam e-mailu Andrzej Dunajski. Według rzecznika KK SKOK, znaczenie miały również "koszty związane ze zwiększoną amortyzacją w związku ze: zmianami/przenoszeniem lokali często w atrakcyjniejsze miejsca, podnoszeniem bezpieczeństwa obiektów SKOK, wzrostem zabezpieczenia obiektów - w zeszłym roku weszła w życie norma odnośnie do minimalnych warunków bezpieczeństwa obiektów kas".
Pieniądze zostają w systemie