21 września Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie zajmie się komisją śledczą "do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym". Trybunał rozpatrzy wniosek grupy posłów Platformy Obywatelskiej o zbadanie zgodności z konstytucją sejmowej uchwały w sprawie powołania komisji. Tydzień przed posiedzeniem TK komisja ma przesłuchać Leszka Balcerowicza, prezesa NBP.

Przypomnijmy, politycy PO chcieli też, by komisja zajźła się spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi (SKOK). Argumentowali, że sę częścię systemu bankowego. Komisja zleciła przygotowanie ekspertyzy na ten temat. "Parkiet" dotarł już do tego opracowania (jego autorem jest Jan Szambelańczyk z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu).

"W kategoriach ekonomii cele, funkcje i struktury organizacyjne SKOK-ów i banków są na tyle podobne, z wyjątkiem powiązań z bankiem centralnym, że uprawniają do traktowania SKOK-ów jako banki, z uwzględnieniem ich systemowej specyfiki" - taka jest konkluzja ekspertyzy.

Zdaniem jej autora, "dla szerokiego grona odbiorców zróżnicowany status prawny banków i SKOK-ów jest praktycznie nierozpoznawalny". Według Jana Szambelańczyka, szczególnie łatwo o pomylenie spółdzielczych kas z bankami spółdzielczymi, które działają na podstawie prawa bankowego i podlegają nadzorowi bankowemu".

Specjalista nie analizował wyników finansowych kas. Jednak według naszych obliczeń, na podstawie danych uzyskanych z samych SKOK-ów, łączny zysk systemu (szeregowych kas i innych podmiotów) można szacować na 50 mln zł w skali roku.