Prezes Elektromontażu-Export Jerzy Lewandowski złożył rezygnację. Podobnie postąpiła Janina M. Samuelowicz, członek zarządu. Oficjalnym powodem odejścia pierwszej osoby jest przejście na emeryturę. Druga tłumaczy swoją decyzję względami osobistymi.

Rada nadzorcza na wczorajszym posiedzeniu powołała nowego szefa spółki. Obowiązki prezesa powierzyła Ryszardowi Kondratowi. Przez ostatnie kilkanaście lat piastował różne stanowiska menedżerskie w kraju i za granicą.

Obecnie zarząd Elektromontażu-Export składa się z dwóch osób. Swoją posadę utrzymał Marek Sytek, członek zarządu (pracuje w firmie od miesiąca). - Spółka otworzyła nowy rozdział w swojej historii. Obecnie będą trwały rozmowy akcjonariuszy z zarządem w sprawie nowej strategii. Niebawem poinformujemy o szczegółach - mówi Adam Ruciński, przewodniczący rady nadzorczej Elektromontażu-Export.

W ostatni piątek spółka nie zapłaciła pierwszej (z dwunastu) rat układu z wierzycielami (ponad 1,8 mln zł, nie licząc spłaty drobnych wierzycieli). Czy Elektromontaż nie ma pieniędzy na realizację porozumienia układowego? - Nie chciałbym mówić o szczegółach realizacji układu. Firma ma jednak pomysły na dalszą działalność - zapewnia Adam Ruciński.

O zmianach personalnych spółka poinformowała po zakończeniu wczorajszych notowań, podczas których kurs przedsiębiorstwa istotnie wzrósł. Akcje Elektromontażu-Export podrożały o 13,5 proc., do 1,85 zł.