Drugi na polskim rynku (pod względem przychodów) dystrybutor materiałów elektrotechnicznych chce zająć pozycję lidera, należącą obecnie do Alfy-Elektro. Dlatego TIM kupił wczoraj grunt (ponad 16 ha) pod magazyn w Siechnicach. Przeniesie tam swoje centrum dystrybucyjne z Wrocławia. - Ta lokalizacja jest lepsza i gwarantuje nam dalszy rozwój. We Wrocławiu mieliśmy za mało miejsca i nie było już możliwości rozbudowy - mówi Krzysztof Folta, prezes TIM-u. Zakup nieruchomości został w większości sfinansowany z kredytu, którego udzielił spółce ING Bank Śląski (4 mln zł, zabezpieczony hipoteką).
TIM ma teraz dwa centra logistyczne (we Wrocławiu i w Toruniu) oraz 28 hurtowni. - To nie koniec rozwoju sieci. Do końca tego roku mają powstać jeszcze co najmniej dwie hurtownie - mówi prezes.
Półroczne wyniki spółki wskazują na to, że przekroczy ona prognozy na 2006 r. Zarząd planował, że TIM zarobi w tym roku na czysto 18,5 mln zł, przy obrotach wynoszących 300 mln zł. Tymczasem od stycznia do czerwca spółka zanotowała już ponad 10 mln zł zysku netto i ponad 162 mln zł sprzedaży. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników półrocza - potwierdza K. Folta. Czy będzie korekta prognozy? - Poczekajmy jeszcze kilka dni. 2 września mamy posiedzenie rady nadzorczej i wtedy podejmiemy decyzję - dodaje prezes. We wtorek kurs TIM-u spadł o 0,3 proc., do 18,9 zł.