Reklama

Fakty i mity o nowych krokach notowań na GPW

Alarm, który w reakcji na wprowadzenie tzw. nowych kroków notowań na GPW podnieśli niektórzy inwestorzy, jest nieuzasadniony

Publikacja: 02.09.2006 08:08

Od piątku na giełdzie obowiązują mniejsze kroki notowań (minimalne wartości, o jakie mogą się zmieniać ceny akcji). Notowania papierów, których cena nie przekracza 50 zł, mogą się teraz zmieniać z dokładnością do jednego grosza. W przypadku kursów od 50 do 100 zł minimalny krok notowań wynosi 5 groszy, a od 100 do 500 zł - 10 groszy. Cena akcji wartych więcej niż 500 zł może się zmieniać przynajmniej o 50 groszy.

Niezadowoleni inwestorzy?

W odpowiedzi na te zmiany zawrzało na listach dyskusyjnych, poświęconych inwestowaniu. - To chyba jakiś żart, do 50 zł co 1 gr? To już chyba koniec wzrostów o ponad 10 proc. - napisał na forum www.parkiet.com "Roy_z71". W nowych krokach notowań widziano też główną przyczynę niskich obrotów podczas piątkowej sesji. Daytraderzy utyskiwali, że nie będzie już możliwości zarabiania na szybkich zmianach cen akcji.

Obawy inwestorów są jednak przedwczesne. Zmniejszenie kroków notowań może mieć negatywny wpływ na płynność tylko niektórych papierów. Dowodzą tego analizy podobnych zmian na innych giełdach. Wynika z nich, że w większości przypadków zmniejszenie kroków powinno mieć pozytywny lub w najgorszym wypadku neutralny wpływ na jakość rynku, czyli przede wszystkim na jego płynność i głębokość. Ze sporządzeniem podobnej analizy dla giełdy warszawskiej trzeba poczekać przynajmniej kilka tygodni. Jedna sesja i w dodatku pierwsza po wprowadzeniu zmian (inwestorzy nie są przyzwyczajeni do nowych zasad) jest w tym wypadku zupełnie niereprezentatywna.

Obawy na wyrost

Reklama
Reklama

Już teraz warto jednak obalić kilka mitów na temat nowych kroków, które pojawiły się po piątkowych notowaniach. Nie można im przypisywać odpowiedzialności za niskie obroty. Na dziesięć ostatnich sesji cztery razy obroty były niższe niż w piątek, a wtedy przecież obowiązywały stare kroki. Ograniczenia w daytradingu? Co najwyżej tylko w przypadku graczy, którzy zarabiali na dużym spreadzie (różnica między ofertą sprzedaży i kupna) mało płynnych spółek. W przypadku tych papierów trudno jednak oczekiwać zmniejszenia się różnic pomiędzy najlepszymi ofertami sprzedaży i kupna. Mniejsze kroki nie ograniczają wzrostu cen akcji w trakcie sesji. Stać się tak może co najwyżej w przypadku najpłynniejszych spółek. W piątek 7 spółek z notowań ciągłych wzrosło o więcej niż 10 proc., w tym trzy o więcej niż 40 proc.

Zmiana zasad wyznaczania cen nie powinna być też zaskoczeniem dla inwestorów. Uchwałę w tej sprawie GPW podjęła w lipcu bieżącego roku. O tym, że giełda planuje taką zmianę, "Parkiet" pisał już w grudniu ubiegłego roku. Stosowne informacje pojawiły się też na stronie internetowej giełdy. Zabrakło ich natomiast na stronach niektórych domów maklerskich.

To, że krok notowań dla akcji wartych mniej niż 50 zł wynosi 1 grosz, wcale nie znaczy, że cały czas będzie się utrzymywała jednogroszowa różnica między najlepszą ofertą sprzedaży i kupna. O tym zdecydują inwestorzy, którzy zyskali większe możliwości negocjowania cen.

Pełny arkusz zleceń w ofercie

Nie straci też sensu podgląd w czasie rzeczywistym najlepszych ofert kupna i sprzedaży. Cały czas będzie to pięć najlepszych ofert. W niektórych przypadkach mogą one jednak pokazywać mniejszy wycinek cen niż wcześniej. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby wykupić dostęp do pełnego arkusza (wszystkie oferty kupna i sprzedaży). Z oferty domów maklerskich, która obowiązywała w maju 2006 r., wynika, że dostęp on-line do pełnego arkusza zleceń mogli wykupić inwestorzy korzystający z usług BM Banku Gospodarki Żywnościowej, BM BPH, CDM Pekao, ING Securities, DM BZ WBK i DM IDMSA. Opłaty wynosiły od 99 zł do 160 zł, czyli o 20 zł do 50 zł więcej niż za pięć najlepszych ofert kupna/sprzedaży.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama