Reklama

Powietrzni przewoźnicy radzą sobie z drogą ropą

Nastały trochę lepsze czasy dla światowych linii lotniczych. W tym roku stracą razem 1,7 miliarda dolarów, czyli tylko nieco więcej niż połowę tego, co prognozowano wcześniej

Publikacja: 04.09.2006 10:19

IATA, czyli Stowarzyszenie Międzynarodowego Transportu Lotniczego, przedstawiło nowe szacunki. Wynika z nich, że skumulowane straty linii lotniczych na świecie wyniosą w tym roku 1,7 mld USD, zamiast 3 mld USD, o których eksperci mówili jeszcze w czerwcu.

Szybszy wzrost

Przewoźnikom pomaga szybszy wzrost gospodarczy na świecie, ale lepsze wyniki będą także zasługą ich samych. - Szybszy wzrost pozytywnie wpłynął na poziom przychodów, a próby restrukturyzacyjne firm wywindowały wskaźniki obłożenia (liczba miejsc zajętych do wszystkich miejsc w samolocie - red.) do rekordowych poziomów - tłumaczył goszczący w Japonii dyrektor generalny IATA Giovanni Bisignani.

W jednym z wywiadów Bisignani powiedział, że nie zaobserwowano spadku popytu na przewozy po zeszłomiesięcznych wydarzeniach w Wielkiej Brytanii, gdzie udaremniono próbę ataku terrorystycznego na samoloty lecące przez Atlantyk. - Statystyki się poprawiają i możemy oczekiwać bardzo silnego wzrostu za sierpień - stwierdził. Według IATA, do której należy 261 firm lotniczych (pasażerskich i towarowych), obsługujących ok. 94 proc. wszystkich połączeń, w pierwszych siedmiu miesiącach tego roku ruch pasażerski wzrósł o 6,4 proc.

Szef IATA przypomniał jednak, że porty lotnicze muszą być lepiej przygotowane na nadzwyczajne sytuacje.

Reklama
Reklama

Paliwo jeszcze droższe

Linie byłyby na plusie, gdyby nie horrendalnie wysokie ceny paliwa. Tegoroczny rachunek za paliwo lotnicze IATA wyliczyła na 115 miliardów dolarów, przyjmując cenę 68 USD za baryłkę ropy Brent. W czerwcowych szacunkach była mowa o 112 mld USD, przy cenie 66 USD za baryłkę surowca.

W zeszłym roku straty firm lotniczych wyniosły 3,2 miliarda dolarów, a ich rachunek za paliwo opiewał na 91 mld USD. Z wyliczeń IATA wynika, że linie wyszłyby w tym roku "na zero", gdyby ropa kosztowała po 60 USD za baryłkę. Tymczasem jeszcze w 2003 r. ten próg wynosił 22 USD. To pokazuje, jak drastyczną terapię odchudzającą przeszli przewoźnicy.

Dobrze w Europie,

gorzej za Atlantykiem

W międzynarodowym towarzystwie dobrze wypadają linie europejskie, które mają, według IATA, zarobić w tym roku na czysto 1,8 mld USD.

Reklama
Reklama

W miniony czwartek największa z nich Air France-KLM podniosła prognozy finansowe na ten rok obrotowy (trwa od kwietnia do marca nastźpnego roku kalendarzowego) po tym, jak zysk w minionym kwartale podskoczył ponaddwukrotnie. Firma zanotowała wzrost przychodów z biletów i większy popyt na przewozy międzynarodowe.

Na zyski - w łącznej wysokości 1,7 mld USD - mogą liczyć także przewoźnicy z Azji.

Zdecydowanie gorzej wygląda natomiast sytuacja na rynku amerykańskim. Choć na poziomie operacyjnym tamtejsze firmy lotnicze mogą być nad kreską, to na poziomie netto będą mieć spore straty, sięgające nawet 4,5 mld USD.

Według IATA, w przyszłym roku firmy z branży mogą liczyć na zarobek między 1 mld a 2 mld USD.

Reuters, Dow Jones, Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama