O ponad 9 proc., do 2,44 proc., inwestorzy przecenili wczoraj walory warszawskiej spółki. W ostatnim tygodniu natomiast akcje Elektromontażu-Warszawa podrożały o 44,6 proc., do 2,69 zł. Skąd taka zmienność notowań? - W spółce nie dzieje się nic, co uzasadniałoby tak gwałtowne zmiany kursu. Być może inwestorzy dyskontują poprawę naszej sytuacji - mówi Ryszard Urban, członek zarządu Elektromontażu. Niewykluczone że notowania firmy "pociągnął" za sobą rosnący kurs jej imiennika - Elektromontażu-Export (kurs tej spółki zyskał w ub. tygodniu 121 proc.).
W lipcu sąd zatwierdził układ Elektromontażu-Warszawa z wierzycielami. Firma musi spłacić 10,75 mln zł (uwzględniając 40-proc. redukcję długów). - Nie będzie problemów z wypełnieniem zobowiązań układowych - zapewnia Ryszard Urban.
Elektromontaż skupi się teraz na odbudowie portfela zamówień. - Pracuje nam się łatwiej. Znów zaczynamy być postrzegani jako biznesowy partner. Plan na II półrocze i przyszły rok to ścisła współpraca z kopalniami i elektrociepłowniami, a także prace w Rosji - dodaje Ryszard Urban.