Reklama

Minister zostanie, koalicja również

W tym tygodniu posłowie będą dyskutować o odwołaniu Wojciecha Jasińskiego, ministra skarbu. Na dyskusji się skończy

Publikacja: 05.09.2006 08:40

Wniosek o wotum nieufności złożyła jeszcze przed wakacjami Platforma Obywatelska. Z sejmowej arytmetyki wynika, że nie ma on szans na poparcie. Przeciwko będą głosować zarówno LPR, jak i Samoobrona, choć partia Andrzeja Leppera miałaby powody, by odwołać Wojciecha Jasińskiego.

Od kilku tygodni widać tarcia w koalicji między Samoobroną a PiS. - Są nieporozumienia, ale to nie powód, by poprzeć wniosek o odwołanie ministra i tym samym zerwać koalicję - twierdzi Krzysztof Filipek, poseł Samoobrony.

Porażki Samoobrony

Kilka miesięcy temu Samoobrona proponowała, by rekomendowane przez nią osoby zasiadały w radach nadzorczych m.in. PKO, KGHM i PGNiG. Samoobrona chciała, by 20 proc. stanowisk w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa pochodziło z jej nominacji. Na pragnieniach się skończyło. Przedstawiciele PiS twierdzili wówczas, że nie ma mowy o wpisaniu do umowy koalicyjnej aneksu, mówiącego o parytecie stanowisk w spółkach SP. Pod koniec sierpnia, gdy ważyła się sprawa powołania nowego członka zarządu PZU, Samoobrona chciała, by stanowisko to objął Dariusz Jesiotr, jeden z doradców ekonomicznych partii. Minister skarbu powołał jednak Mirosława Panka.

- Mimo ostrej retoryki między partiami rynek nie wierzy w rozpad koalicji - mówi Marcin Mrowiec, ekonomista banku BPH. - Wahania rentowności obligacji mieszczą się w granicach "szumu rynkowego". Można uznać, że weekendowa wymiana ciosów między koalicjantami nie wpłynęła znacząco na rynek - dodaje.

Reklama
Reklama

Zdaniem Urbana Górskiego, ekonomisty Banku Millennium, słowne potyczki to tylko gra wyborcza. - Zdaniem większości analityków, koalicji nic nie zagraża. Po prostu Samoobrona i LPR muszą przed wyborami nieco pokłócić się z PiS, żeby się pokazać i zmobilizować swój elektorat - tłumaczy Górski. - Rozpad koalicji i osobny start w wyborach samorządowych ani LPR ani Samoobronie się nie opłaca. LPR ma tak niskie notowania, że w jej przypadku byłoby to polityczne samobójstwo - dodaje.

Dobre narzędzie szantażu

Posłowie opozycji nie mają wątpliwości, że partia Andrzeja Leppera spróbuje wykorzystać wniosek o wotum nieufności do zdobycia stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. - Wniosek jest po prostu w nieodpowiednim dla Samoobrony czasie. Jeśli partia myśli o zerwaniu koalicji, to raczej po wyborach samorządowych. Teraz po prostu się boi - mówi Aleksander Grad, poseł PO, wiceszef sejmowej komisji skarbu.

Według badania CBOS z początku sierpnia, Samoobronę popiera 10 proc. wyborców. - Podczas debaty nad wnioskiem partia Andrzeja Leppera pewnie trochę ponarzeka na ministra, a za kulisami będzie próbowała walczyć o swoje. Samoobrona myśli pewnie tak: skoro dajecie swoich, czźsto niekompetentnych ludzi do rad nadzorczych i zarządów, to równie dobrze możecie dać naszych, czasem nawet lepiej przygotowanych - tłumaczy Aleksander Grad.

Nie wiadomo, kiedy wniosek o wotum nieufności będzie rozpatrywany. Porządek obrad poznamy najpóźniej w środę rano.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama