Roczne tempo wzrostu produktu krajowego brutto zwiększyło się w okresie od kwietnia do czerwca z pierwotnie szacowanych 11,7 proc. - poinformował wczoraj Statistikaamet w Tallinie. Spośród wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej jedynie sąsiednia Łotwa wykazywała dotychczas wyższe tempo wzrostu. Ostateczny wynik II kwartału będzie w Rydze podany w najbliższy piątek. We wstępnych szacunkach oceniano go aż na 13,1 proc.
Motorem tak szybkiego rozwoju estońskiej gospodarki były rosnące płace. W minionym kwartale zwiększyły się one w stosunku rocznym o 15 proc. W rezultacie gwałtownie rosną w Estonii wydatki konsumpcyjne, a także wartość kredytów udzielanych zarówno firmom, jak i osobom fizycznym. Niesłychaną, jak na warunki europejskie, dynamikę wzrostu utrzymuje też estoński eksport. W II kwartale był on o 30 proc. większy niż w takim samym okresie przed rokiem.
Tempo przekroczyło
oczekiwania
- Takie tempo wzrostu przewyższyło nasze oczekiwania, ale też nie mogło być inaczej, skoro gospodarstwa domowe coraz więcej wydają, inwestycje rosną, a eksport wykazuje wysoką dynamikę - powiedział agencji Bloomberga Maris Lauri, główny ekonomista Hansapank, największego banku w krajach bałtyckich.