Reklama

TIM chce 60-80 mln zł z emisji akcji

TIM chce się umocnić na pozycji lidera w dystrybucji materiałów elektrotechnicznych. Dalszy rozwój mają mu zapewnić pieniądze z emisji akcji z prawem poboru

Publikacja: 06.09.2006 07:32

Wrocławska spółka, po pierwszym półroczu, jest już numerem jeden pod względem wielkości przychodów ze sprzedaży materiałów elektrotechnicznych w Polsce (wcześniej była druga). Do końca 2008 r. chce być liderem w Europie Środkowo-Wschodniej. Spółka ma teraz dwa centra dystrybucyjne - we Wrocławiu i w Toruniu. W ciągu dwóch lat planuje otwarcie dwóch kolejnych. Pieniądze zamierza pozyskać z emisji akcji. - Liczymy na 60-80 mln zł. Przeznaczymy je na budowę centrum logistycznego w Siechnicach i koło Torunia - mówi Krzysztof Folta, prezes TIM-u.

Oferta w przyszłym roku

Sprzedaż akcji zaplanowano na I kwartał 2007 r. Jej szczegóły nie są jeszcze znane. - Mogę tylko powiedzieć, że będzie to emisja z prawem poboru. Bez żadnych sztuczek. Cena walorów będzie rynkowa - mówi K. Folta. Dlaczego spółka zdecydowała się na podwyższenie kapitału, a nie kredyt? - Wolimy wyemitować akcje, ponieważ obawiamy się wzrostu stóp procentowych. Taka jest tendencja na całym świecie - twierdzi prezes TIM-u. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na informację o emisji. Kurs spółki rósł nawet o ponad 8 proc. Na zamknięciu sesji zwyżkował o ok. 4 proc., do 22,60 zł.

Podniesiona prognoza

Po bardzo dobrych wynikach ośmiu miesięcy (ponad 232 mln zł przychodów) zarząd TIM-u podniósł prognozy. Dotychczas planował, że spółka zarobi w 2006 r. na czysto 18,5 mln zł, przy obrotach wynoszących 300 mln zł. Nowe prognozy mówią o 25,5 zł zysku netto i o 390 mln zł przychodów. - Szczególnie korzystny był dla nas II kwartał. Po pierwsze, sprzyja nam sytuacja na rynku budowlanym. Po drugie, ceny surowców są dla naszej branży wyjątkowo korzystne - tłumaczy prezes. Co by się stało, gdyby znacząco spadła cena miedzi? - To na pewno niekorzystnie wpłynęłoby na cały sektor. Znaczący spadek cen miedzi odbiłby się negatywnie na naszych wynikach, ale nie zabiłby nas - dodaje.

Reklama
Reklama

Na razie Polska

W ciągu najbliższych trzech lat TIM nie planuje ekspansji za granicę. - Polski rynek jest na tyle duży, że jest na nim miejsce na około 40-45 naszych oddziałów. Teraz mamy ich 28. Do końca roku powstaną jeszcze trzy. Otwieramy średnio 4 oddziały rocznie. Za około trzy lata zastanowimy się, co dalej - mówi prezes TIM-u. Spółka na razie nie planuje przejęć. Będzie rozwijała się wyłącznie poprzez otwieranie nowych placówek. Na koniec tego roku firma będzie zatrudniać ponad 420 osób. Teraz ma 378 pracowników. - Razem ze wzrostem zatrudnienia rośnie nam wydajność - podkreśla K. Folta.

Konsolidacja sektora?

Polski rynek hurtowni materiałów elektrotechnicznych jest bardzo rozdrobniony. Trudno oszacować udziały poszczególnych firm, ponieważ bardzo silną pozycję mają lokalne hurtownie, często zrzeszone w grupach zakupowych. Obok TIM-u, do którego należy ponad 7 proc. rynku, największym graczem jest Alfa-Elektro (około 6-7 proc.) należąca do francuskiej grupy Sonepar. Onninen (fiński koncern) kontroluje około 5-6 proc. rynku. Podobne udziały ma Elektroskandia (dawne El-Centrum). Wejście na polski rynek rozważa Rexel, światowy lider wśród dystrybutorów materiałów elektrycznych. Prawdopodobnie kupi firmę V-Center z Katowic. Żaden z podmiotów nie chciał jednak potwierdzić tej informacji. Rexel ma oddziały m.in. w Czechach, na Słowacji i Węgrzech.

Elektrotim: W drodze na warszawską giełdę

Spółka Elektrotim, zawiązana w 1998 r.

Reklama
Reklama

przez TIM (teraz nie ma już żadnych udziałów) i dwanaście osób fizycznych, w przyszłym roku zadebiutuje na Giełdzie Papierów Wartościowych. Z emisji akcji chce

pozyskać 20-30 mln zł, które wyda na przejęcia i otwieranie własnych oddziałów.

- Jeszcze w tym roku złożymy prospekt. Emisję planujemy na I lub II kwartał 2007 r. Na razie prowadzimy rozmowy z czterema firmami, które moglibyśmy przejąć - mówi Andrzej Diakun, prezes Elektrotimu. Spółka, której 32 procent akcji ma Krzysztof Wieczorkowski (kontroluje też 14,8 proc. TIM-u),

a 25 proc. należy do Krzysztofa Folty, prezesa TIM-u, chce być też obecna na rynkach zagranicznych. - W ciągu dwóch lat zamierzamy rozpocząć działalność na Ukrainie, w Bułgarii i Rumunii - dodaje prezes Andrzej Diakun. Elektrotim zajmuje się miźdzy innymi projektowaniem i tworzeniem sieci i urządzeń

elektroenergetycznych. Działa też na rynku automatyki i sygnalizacji świetlnej.

W ubiegłym roku zarobił na czysto 2,2 mln zł, przy obrotach wynoszących 35 mln zł.

Reklama
Reklama

Na ten rok zarząd prognozuje 3,8 mln zł

zysku netto i 65 mln zł przychodów ze sprzedaży.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama