Reklama

Wkrótce wezwanie na papiery BorsodChemu

Fundusz private equity, który chce przejąć węgierską spółkę, zakończył badanie chemicznej firmy

Publikacja: 06.09.2006 07:41

Po prawie dwóch miesiącach zarejestrowana w Luksemburgu firma Kikkolux zakończyła analizę działalności węgierskiego BorsodChemu, zajmującego się produkcją chemikaliów i tworzyw sztucznych. "W związku z pozytywnym wynikiem przeprowadzonego badania firma Kikkolux podtrzymuje zamiar ogłoszenia publicznego wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji zwykłych BorsodChemu" - poinformowała spółka. - Można oczekiwać, że do ogłoszenia wezwania dojdzie w połowie września - mówi Janos Illessy, wiceprezes BorsodChemu ds. finansów.

Tomas Pletser, analityk Erste Securities, ocenia, że akcjonariusze, którzy skorzystają z oferty, powinni otrzymać pieniądze pod koniec listopada. W komunikacie węgierskiej spółki zaznaczono, że warunkiem realizacji wezwania jest pozyskanie niezbędnych środków. W praktyce jednak Kikkolux nie powinien mieć problemów ze zdobyciem pieniędzy na ten cel - kontrolujące go Permira Funds to jedne z najwiźkszych europejskich grup funduszy private equity.

Chcą kupić wszystko

Informując o pozytywnym wyniku due diligence przyszły inwestor BorsodChemu podtrzymał ogłoszone wcześniej warunki wezwania. Kikkolux chce kupić wszystkie znajdujące się w obrocie akcje chemicznej spółki. Za jeden papier zaproponuje 3000 forintów, czyli równowartość ok. 43 zł, licząc po wczorajszym średnim kursie NBP. - Cena jest dobra, odzwierciedla wartość rynkową spółki. Dlatego rekomendujemy naszym klientom skorzystanie z oferty - mówi T. Pletser. Od pojawienia się pierwszych informacji o możliwym wezwaniu, kurs spółki oscyluje nieco poniżej zaproponowanej przez przyszłego inwestora ceny. Wczoraj walory BorsodChemu wyceniano na budapeszteńskiej giełdzie na 2912 forintów, po wzroście o 0,6 proc. W Warszawie wczoraj nie dokonano żadnej transakcji na papierach spółki. Kurs walorów wynosi 41,4 zł.

Będą mieć kontrolę

Reklama
Reklama

Kikkolux zapowiedział, że jeżeli po wezwaniu zdobędzie kontrolę nad co najmniej 90 proc. kapitału spółki, to wycofa BorsodChem z giełd w Budapeszcie i w Warszawie. - Może być ciężko, jednak sądzę, że mają szansę na osiągnięcie celu - ocenia Pletser. Prawdopodobieństwo sukcesu wezwania jest tym większe, że inwestor ma już opcje na zakup ponad 48 proc. akcji, które w praktyce dają mu ponad połowę głosów na WZA spółki. Na początku lipca Kikkolux zawarł umowę opcji na zakup pakietów akcji od dwóch największych akcjonariuszy BorsodChemu - biznesmena Megdeta Rahimkulova i austriackiej spółki VCP. Rahimkulov i związane z nim podmioty mają w sumie 26,16 proc. akcji koncernu, a VCP - 21,83 proc. Umowa przewiduje, że Kikkolux będzie mógł nabyć papiery spółki do końca października tego roku po 3 tys. forintów za akcjź.

Analitycy oczekują, że Permira Founds przetrzymają walory koncernu, podniosą jego wartość i za 3-5 lat odsprzedadzą inwestorowi branżowemu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama