Po prawie dwóch miesiącach zarejestrowana w Luksemburgu firma Kikkolux zakończyła analizę działalności węgierskiego BorsodChemu, zajmującego się produkcją chemikaliów i tworzyw sztucznych. "W związku z pozytywnym wynikiem przeprowadzonego badania firma Kikkolux podtrzymuje zamiar ogłoszenia publicznego wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji zwykłych BorsodChemu" - poinformowała spółka. - Można oczekiwać, że do ogłoszenia wezwania dojdzie w połowie września - mówi Janos Illessy, wiceprezes BorsodChemu ds. finansów.
Tomas Pletser, analityk Erste Securities, ocenia, że akcjonariusze, którzy skorzystają z oferty, powinni otrzymać pieniądze pod koniec listopada. W komunikacie węgierskiej spółki zaznaczono, że warunkiem realizacji wezwania jest pozyskanie niezbędnych środków. W praktyce jednak Kikkolux nie powinien mieć problemów ze zdobyciem pieniędzy na ten cel - kontrolujące go Permira Funds to jedne z najwiźkszych europejskich grup funduszy private equity.
Chcą kupić wszystko
Informując o pozytywnym wyniku due diligence przyszły inwestor BorsodChemu podtrzymał ogłoszone wcześniej warunki wezwania. Kikkolux chce kupić wszystkie znajdujące się w obrocie akcje chemicznej spółki. Za jeden papier zaproponuje 3000 forintów, czyli równowartość ok. 43 zł, licząc po wczorajszym średnim kursie NBP. - Cena jest dobra, odzwierciedla wartość rynkową spółki. Dlatego rekomendujemy naszym klientom skorzystanie z oferty - mówi T. Pletser. Od pojawienia się pierwszych informacji o możliwym wezwaniu, kurs spółki oscyluje nieco poniżej zaproponowanej przez przyszłego inwestora ceny. Wczoraj walory BorsodChemu wyceniano na budapeszteńskiej giełdzie na 2912 forintów, po wzroście o 0,6 proc. W Warszawie wczoraj nie dokonano żadnej transakcji na papierach spółki. Kurs walorów wynosi 41,4 zł.
Będą mieć kontrolę