Tylko pięciu funduszom emerytalnym przybyło członków, którzy zmienili OFE od czerwca do końca sierpnia. Różnica między liczbą uczestników, którzy przystąpili do OFE, a osobami, które z niego zrezygnowały, jest najwyższa w Winterthur. Od maja tego roku do końca sierpnia z konkurencyjnych OFE do tego funduszu zapisało się prawie 15,5 tys. klientów, a odeszło 3,9 tys. Najwięcej osób przeszło z Commercial Union, ING Nationale-Nederlanden i PZU. Łącznie Winterthur odebrał tym funduszom blisko 8 tys. klientów.
Dodatnie saldo sierpniowego transferu członków pokazały także ING (prawie 7,9 tys. osób), Generali (3 tys.), PZU (905) i Bankowy (89). Z tej grupy funduszy wypadła Nordea, która w dwóch poprzednich sesjach transferowych - lutowej i majowej - miała więcej uczestników przychodzących niż rezygnujących.
Łącznie na zmianę funduszu emerytalnego zdecydowało się w ostatnich trzech miesiącach 80,7 tys. osób. To mniej niż w lutym (prawie 85 tys.) i maju (81,7 tys.). Według szacunków firmy Analizy Online, wartość środków przekazanych przy okazji transferu wyniosła 680 mln zł. Zdaniem autorów raportu, choć w poprzedniej sesji była to suma o 3,5 proc. wyższa, to na jedno przeniesione konto przypadło tym razem ponad 8,5 tys. zł, co jest rekordową kwotą od pierwszego transferu w listopadzie 1999 roku.
Który fundusz od maja stracił najwięcej klientów? Dwa OFE z wielkiej trójki - CU (13,2 tys. osób) i PZU (8,5 tys.) - oraz średniej wielkości Nordea (9,7 tys.).
Największy pod względem aktywów fundusz - CU - od dłuższego już czasu traci klientów. - Najwyższą aktywnością w kuszeniu naszych klientów wykazuje Winterthur, który poza tym nie może się pochwalić jakimiś szczególnymi osiągnięciami - mówi Piotr Szczepiórkowski, prezes CU OFE. - Ale argumenty akwizytorów w coraz mniejszym stopniu trafiają do członków CU PTE. Transfery do innych funduszy zmniejszają się.