Wykonanie ambitnego plan rządu, który chciał w tym roku wydać 12 mld zł z funduszy unijnych, staje się coraz mniej realne. Wszystko przez to, że w lipcu, zamiast przyśpieszenia tempa przelewania pieniędzy na konta beneficjentów realizujących inwestycje za unijne dotacje, mieliśmy spowolnienie. Udało się przekazać 470 mln zł, podczas gdy w czerwcu br. było to aż 842 mln zł. Spadek nastąpił praktycznie we wszystkich programach operacyjnych. Na koniec lipca do beneficjentów trafiło prawie 16,9 proc. środków, które dostaliśmy od Brukseli na lata 2004-2006. W czerwcu było to prawie 15,7 proc., a w maju - 13,2 proc.
- Przewidywaliśmy, że lipiec będzie słabszy. Trzeba pamiętać, że istnieje sezonowość wydatków i ostatnie miesiące kolejnych kwartałów są najlepsze - mówi Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju regionalnego. Podkreśla, że suma przekazana beneficjentom w lipcu była wyższa od kwot z pierwszych miesiący tego roku.
Spowolnienie zagraża realizacji rządowego planu wydania w tym roku 12 mld zł z funduszy unijnych. Alarmują o tym sami urzędnicy. "Wobec zaobserwowanego w lipcu spadku tempa dokonywania refundacji na rzecz beneficjentów, realizacja prognoz przyjętych przez Radę Ministrów (...) może się okazać bardzo trudna do wykonania w pozostałych 5 miesiącach 2006 r." - czytamy w informacji o realizacji programów operacyjnych, przyjętej przez Komitet Europejski rządu.
Czy to oznacza, że prognoza nie zostanie wykonana? Wiceminister rozwoju unika jednoznacznej odpowiedzi. - Trzeba pamiętać, że jest to bardzo ambitny cel - podkreśla. Zaznacza, że został określony na wysokim poziomie (40 proc. pieniędzy, które Polsce przyznano na lata 2004-2006), by uniknąć problemów z wydawaniem unijnych funduszy w przyszłości.
Jednak mogą się one pojawić już w tym roku. Lipiec nie przyniósł poprawy w realizacji programu transportowego - do beneficjentów trafiło tylko 0,71 proc. funduszy (prawie 34 mln zł), które na jego realizację przekazała UE. Tak więc coraz pewniejsze jest to, że Polska - zgodnie z unijną zasadą n+2 - straci niewykorzystane środki z transzy za 2004 r. A do wydania w programie transportowym zostało w tym roku jeszcze 1 mld 53 mln zł. - Nie można powiedzieć, że nie ma zagrożenia - mówi J. Kwieciński. - Razem z resortem transportu pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu. Sądzę, że sobie z nim poradzimy - dodaje.