Na giełdy amerykańskie po piątkowej zwyżce we wtorek początkowo powróciła ostrożność i skłonność do sprzedaży akcji. Średnią Przemysłową Dow Jonesa, z powodu taniejącej ropy, spychał pod kreskę gigant naftowy Exxon. Caterpillar drożał, a pomogła mu zapowiedź podwyżki cen na produkowany przez niego sprzęt. Później indeksy zaczęły rosnąć.
Wskaźniki giełd zachodnioeuropejskich we wtorek traciły z powodu słabszej ekspansji sektora usług. Potraktowano to jako jeden z sygnałów zapowiadających spowolnienie gospodarki. Analitycy coraz częściej redukują prognozy wyników firm, chociaż utrzymuje się przewaga korekt w górę. Spośród osiemnastu rynków na minusie było szesnaście. Akcje L?Oreal, największego na świecie producenta kosmetyków, taniały z powodu obniżenia rekomendacji przez bank inwestycyjny Morgan Stanley. To samo w przypadku największej w Europie (pod względem kapitalizacji) spółki energetycznej Electricite de France uczynił Credit Suisse. W regionie Azji i Pacyfiku przeważały wzrosty indeksów. Wskaźnik Morgan Stanleya dla tego obszaru zyskał 0,2 proc. Tyle samo co oba japońskie indeksy. Tokio stać było na zwyżkę, chociaż zabrakło wsparcia z Nowego Jorku. Tamtejsze giełdy poprzedniego dnia były nieczynne. Wzrost indeksów udało się osiągnąć mimo licznych przypadków inkasowania zysków po poniedziałkowym zrywie. Zapracował na nią koncern stalowy Nippon Steel, któremu gazeta gospodarcza "Nihon Keizai" przypisuje zamiar zawiązania sojuszu z południowokoreańskim Posco. Rosły też firmy internetowe jak Yahoo! Japan, i Softbank oraz branża nieruchomości - ta ostatnia z powodu zapowiadanych podwyżek cen wynajmu powierzchni komercyjnej i biurowej. Giełda australijska zyskała nieco więcej niż Tokio, zaś jedną z lokomotyw parkietu w Sydney, obok spółek surowcowych, była ubezpieczeniowa firma OAMPS, której akcje podrożały o 17,4 proc. Powodem była oferta przejęcia tej spółki.