Reklama

BPSC rusza po kapitał na rynek

Ostatni duży polski producent systemów do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP), nieobecny dotychczas na warszawskiej giełdzie, zdecydował się w pierwszym kwartale 2007 roku przeprowadzić publiczną emisję akcji

Publikacja: 07.09.2006 07:23

Spółka BPSC, jeden z największych w Polsce lokalnych producentów systemów ERP (według danych firmy IDC za 2005 r. ma w nim 3,9-proc. udział) chce, po nieudanych próbach mariażu z większymi graczami (m.in. Asseco Poland), wejść na giełdowy parkiet. - Wybraliśmy już oferującego, którym będzie Beskidzki Dom Maklerski oraz kancelarię prawną Oleś i Rodzynkiewicz, która wesprze nas w pracach nad prospektem. Od niedawna prowadzimy także księgowość zgodnie z międzynarodowymi standardami - wylicza Ignacy Miedziński, prezes i jeden z większych akcjonariuszy spółki. Ma 13,7 proc. walorów. Największymi udziałowcami BPSC są fundusze: Caresbac Seaf - Polska (32 proc. kapitału) i SEAF Central and Eastern Europe Growth Fund LLC (30 proc.).

Wiosenna oferta

BPSC planuje zadebiutować na giełdzie na przełomie I i II kwartału 2007 r. - Chcemy, żeby inwestorzy kupujący nasze akcje znali już wstępne wyniki spółki za 2006 r. - tłumaczy prezes. W ofercie publicznej do kupienia będą nowe papiery oraz walory sprzedawane przez dotychczasowych udziałowców - instytucje finansowe. Nowi akcjonariusze będą kontrolowali ok. 25 proc. kapitału. Prezes Miedziński szacuje, że kapitał firmy zostanie podniesiony maksymalnie o 15 proc. - Łączna wartość sprzedawanych akcji sięgnie ok. 20 mln zł. Z tego na nasze konta wpłynie nie więcej niż połowa kwoty - podkreśla.

Zagraniczna ekspansja

Zastrzyk pieniędzy pozwoli BPSC sfinansować zagraniczną ekspansję. Spółka już od dwóch lat intensywnie sonduje rynki państw b. ZSRR. Ma pierwsze kontakty handlowe na Ukrainie i na Litwie. Jeszcze w tym roku chce kupić lokalnego producenta ERP w pierwszym z wymienionych państw. - Transakcję sfinansujemy ze środków własnych - ujawnia prezes. Polska spółka szuka lokalnego partnera, żeby nie tracić czasu na przygotowanie wersji systemu uwzględniającej wymogi ukraińskiego prawa. - Jego aplikację rozbudujemy o uniwersalne moduły z polskiej wersji - wyjaśnił I. Miedziński. BPSC chce, z tak przygotowanym rozwiązaniem rozpocząć sprzedaż na Ukrainie, a potem w innych państwach b. ZSRR. - Ekspansja jest kosztowna. Dlatego sięgamy po pieniądze z rynku kapitałowego - oznajmił prezes.

Reklama
Reklama

Kolejnym kierunkiem sprzedaży zagranicznej mają być Niemcy. Chorzowska spółka nie chce jednak, tak jak to robi Comarch, zakładać firmy w tym kraju. - Poważnie rozważamy budowę sieci partnerskiej. Z wstępnego rozpoznania wiemy, że niemieckie firmy są zainteresowane współpracą ze spółką produkującą systemy ERP dla klientów średniej wielkości - mówił prezes.

Stabilny rozwój

Sprzedaż zagraniczna powinna przełożyć się na szybszy wzrost przychodów BPSC. W 2005 r. firma miała 26,2 mln zł wpływów. Rok wcześniej było to 21,8 mln zł. W tym roku firma prognozuje, że będzie to 28 mln zł. - Chcielibyśmy, żeby tegoroczny zysk netto zamknął się kwotą 2 mln zł - podsumował I. Miedziński.

Giełda

przyciąga

producentów ERP

Reklama
Reklama

Polscy producenci systemów do zarządzania przedsiębiorstwem doceniają zalety bycia spółką publiczną. Na parkiecie już od kilku lat notowany jest największy lokalny dostawca ERP - krakowski Comarch. Długą historię na warszawskim parkiecie mają również MacroSoft i Simple. Nieco krócej obecna jest Teta czy nieduży PC Guard. Chorzowski BPSC był ostatnim dużym producentem ERP, który pozostawał poza rynkiem giełdowym. W I kw. sytuacja się zmieni, bo BPSC planuje debiut na GPW.

Dla spółki jest to szansa na pozyskanie pieniędzy na rozwój i sfinansowanie ambitnych planów inwesty- cyjnych. Bez dodatkowych kapitałów skazana jest w najlepszym razie na walkę o utrzymanie pozycji rynkowej. W starciu z gigantami takimi jak: niemiecki SAP, Oracle czy Comarch, nie ma jednak większych szans. Alternatywą giełdy mógł być inwestor branżowy. BPSC prowadziło w 2005 r. rozmowy na ten temat z Asseco Poland. Ostatecznie rzeszowska

spółka zdecydowała się kupić innych

producentów ERP: Softlab i WA-PRO.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama