Krakowski Sagittarius-Strzelec podpisał wczoraj umowy przedwstępne zakupu trzech hurtowni napojów. Łącznie spółka wyda na nie 26,5 mln zł. Wcześniej zarząd informował, że łącznie planuje przejąć osiem podmiotów. - Te plany są wciąż aktualne - podkreśla Łukasz Wójcik, prezes Strzelca.

Spółka nie podała nazw firm, które chce kupić. Nie sprecyzowała też, w której części kraju prowadzą działalność. Z wczorajszego komunikatu giełdowego wynika, że największa z nich ma obroty na poziomie 51,5 mln zł. Strzelec zapłaci za nią prawie 16 mln zł. Dwie pozostałe są porównywalne pod względem przychodów (20,5 i 20,6 mln zł), różnią się jednak wyceną. Kupno pierwszej z nich będzie kosztować 3,8 mln zł, drugiej, prawie dwa razy więcej - 6,8 mln zł. Dzięki transakcjom Strzelec pozyska grupę firm o łącznych obrotach na poziomie ok. 92,5 mln zł. Spółka zapewnia, że są rentowne.

Zarząd Strzelca zapowiedział w połowie maja, że kupi osiem firm, zajmujących się hurtową dystrybucją napojów. Firma ujawniła wtedy, że wytypowane przedsiębiorstwa mają łączne obroty ma poziomie 100 mln euro. Prezes deklarował, że chce utworzyć silną grupę zakupową. Podtrzymuje te zapowiedzi. - Konsolidacja branży napojów to dla nas absolutny priorytet - mówi. Jego zdaniem, negocjacje są na dobrej drodze. - Mam nadzieję, że w ciągu kilkunastu dni będę mógł poinformować inwestorów o kolejnych umowach - dodaje.

Wydaje się, że Strzelec ma sporo gotówki na przejęcia. Z zeszłorocznej sprzedaży browarów w Koszalinie i Jędrzejowie oraz mniejszościowego pakietu akcji Browarów Perła uzyskał 136,5 mln zł.

Na wczorajszej sesji kurs Sagittariusa-Strzelca spadał. Na zamknięciu za akcję płacono 1,11 zł, czyli 3,5 proc. mniej niż we wtorek.