Polacy przeszli rewolucję mentalności - mówi Mariusz Drzewiecki, wicedyrektor ds. sprzedaży i marketingu w MultiBanku. - Gdy jeszcze kilka lat temu każdy grosz inwestowany był w nieruchomość, by zmniejszyć obciążenie kredytem, teraz sytuacja zmieniła się diametralnie. Kredytobiorcy zadłużają się bardziej, by móc inwestować - dodaje. Szacuje, że wśród klientów MultiBanku posiadających wkład własny dwie trzecie decyduje się zatrzymać pieniądze i powiększyć kredyt.
Kredyty pomagają funduszom
Jak to się dzieje, że ludzie, którzy potrzebują pieniędzy, zostają inwestorami?
Udział w zmianach zachowań miały same banki, dając możliwość finansowania 100 proc. wartości nieruchomości. Korzystny był też spadek stóp procentowych oraz dobre wyniki funduszy inwestycyjnych.
- Bez wątpienia duża tu też rola edukacyjna doradcy finansowego - zaznacza M. Drzewiecki. Zgadza się z nim Maciej Kossowski z Expandera. - Argumentacja, że na inwestycjach długoterminowych średniorocznie można zyskać 8-10 proc., a kredyt oprocentowany jest przecież niżej - przekonuje większość klientów - mówi. M. Kossowski. - Nie bez znaczenia jest też poczucie bezpieczeństwa, jakie daje zachowanie oszczędności - dodaje.