Reklama

Nie blokujemy wypłat z systemu rekompensat

Rozmowa z Elżbietą Pustołą, prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych

Publikacja: 07.09.2006 08:35

Czy Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych jest przeciwny wypłacie rekompensat klientom upadłego WGI DM?

System rekompensat ma określone przeznaczenie i zgodnie z nim powinien być wykorzystany. Nie zamierzamy tego blokować.

Dlaczego jeszcze nie doszło do wypłat? Po co ta cała wymiana korespondencji z syndykiem WGI DM?

My chcemy uruchomić system rekompensat. Zanim to jednak nastąpi, w wiarygodny sposób musi zostać ustalona kwota rekompensat. Do tego potrzebna jest lista inwestorów. Obowiązek jej sporządzenia spoczywa na syndyku.

Jednak spora grupa klientów WGI boi się tego, że Krajowy Depozyt wspólnie z domami maklerskimi zrobią wszystko, by zablokować wypłaty.

Reklama
Reklama

Wygląda na to, że inwestorzy stracili spore pieniądze. Gdybym była na ich miejscu, to interesowałyby mnie moje prawa i starałabym się sprawdzić, czy są podstawy, żebym ja otrzymała taką rekompensatę. Sam fakt, że ktoś coś stracił, to jeszcze nie wszystko. To niewątpliwie jest przykre dla inwestorów, ale niekoniecznie musi uprawniać do otrzymania rekompensaty.

To w takim razie którzy inwestorzy z WGI DM są uprawnieni do otrzymania rekompensaty?

Do ustalenia tego, kto i do jakiej rekompensaty jest uprawniony, zobowiązany jest syndyk, który powinien mieć dostęp do całej dokumentacji domu maklerskiego.

Zatem pytanie, które pan zadaje, nie jest pytaniem do Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. My jesteśmy odpowiedzialni za środki systemu rekompensat. Mamy je gromadzić, prawidłowo nimi zarządzać i mamy je prawidłowo wydać, jeżeli zajdzie taka potrzeba. To wynika z zapisów ustawy i za to jesteśmy odpowiedzialni.

To może inaczej. Klientów WGI DM z grubsza można podzielić na dwie grupy. Jedni wypowiedzieli umowy i zażądali spieniężenia obligacji, pozostałym umowy wypowiedziało WGI i ci prawdopodobnie pozostali z obligacjami. Czy ta druga grupa może liczyć na rekompensaty?

Ustawa o obrocie mówi wyraźnie, że ochronie systemu rekompensat podlegają instrumenty finansowe utracone. Wydawałoby się więc, że odpowiedź jest prosta. Jeżeli ktoś nie utracił aktywów, to system rekompensat nie ma z tym nic wspólnego. Innym pytaniem jest natomiast to, czy inwestorzy, którzy nie zażądali spieniężenia obligacji, nadal je posiadają? W domu maklerskim musiał być rejestr obligacji. Jeżeli - pomijając fakt, że jak się wydaje inwestorzy byli oszukiwani co do wartości swoich portfeli - cała dokumentacja domu maklerskiego była prowadzona zgodnie z przepisami - a tak powinno być, bo przecież WGI DM był nadzorowany w tym zakresie - to ustalenie, kto posiada jakie aktywa, nie powinno być kłopotliwe. Jeżeli natomiast dokumentacja była prowadzona nieprawidłowo, to może się okazać, że ustalenie rzeczywistej wartości utraconych aktywów poszczególnych inwestorów może być trudne.

Reklama
Reklama

Proszę też pamiętać o tym, że utrata tych obligacji wcale nie musi być lepszym rozwiązaniem. Przecież one wciąż mogą mieć jakąś wartość.

Są to jednak tylko przypuszczenia. Jeszcze raz chcę zaznaczyć, że my nie znamy dokumentacji WGI i nie naszą rolą jest ocenianie, kto jest w jakiej sytuacji.

Co w sytuacji, kiedy inwestor nie utracił obligacji, a okaże się, że ich wartość istotnie zmalała?

System rekompensat nie chroni przed ryzykiem inwestycyjnym, tj. utratą wartości instrumentów finansowych wchodzących w skład portfela.

Skoro jesteśmy przy wartości obligacji, to jest jeszcze jedna ważna rzecz, która dotyczy wszystkich inwestorów. Rekompensaty, zgodnie z zapisem ustawy, są ustalane na podstawie aktywów, których wartość powinna być wyliczona na moment ogłoszenia upadłości podmiotu. W przypadku inwestorów, którzy zażądali spieniężenia obligacji, termin wyceny może być jednak inny. Może zależeć od zapisów umów tych inwestorów, które określają moment wyceny obligacji podlegających spieniężeniu w związku z wypowiedzeniem umów.Na jakiej podstawie dokonać tej wyceny?

Jeżeli wiarygodnej wyceny nie ma w dokumentacji WGI Domu Maklerskiego, to przypuszczam, iż syndyk będzie musiał zwrócić się o jej wykonanie do biegłego specjalisty.

Reklama
Reklama

Na pewno jeszcze przed wyceną trzeba ustalić, które instrumenty finansowe są utracone, a które nie. Wycenę należy sporządzić tylko dla instrumentów utraconych i najprawdopodobniej tych, które powinny być spieniężone. To wynika z ustawy i będzie tworzyło podstawy naliczenia rekompensat.

Wycena musi mieć pełne pokrycie w aktywach, które "stoją" za tymi obligacjami? Niekoniecznie musi się zgadzać z tym, jak je wyceniało WGI?

Nie jestem specjalistą od wyceny instrumentów finansowych. Wycena powinna być sporządzona profesjonalnie.

Czy ma jakiekolwiek znaczenie dla systemu rekompensat to, kiedy inwestorzy stali się klientami WGI DM? Czyli przede wszystkim to, czy byli w WGI jeszcze przed uzyskaniem przez ten podmiot licencji maklerskiej.

Nie wiem, jak rozwiąże to syndyk, ale sądzę, że trzeba będzie przeprowadzić audyt. Ochronie systemu podlegają środki utracone w okresie, w którym ten dom maklerski działał jako podmiot mający licencję. O ile wiem, to WGI Dom Maklerski podjął działalność 28 kwietnia 2005 r. Wtedy wszystkie aktywa inwestorów-klientów WGI miały być spieniężone. Teraz powinien to stwierdzić audytor w sposób nie budzący wątpliwości. Po tym powinien zrobić audyt za okres od rozpoczęcia do zakończenia działalności.

Reklama
Reklama

Kto powinien zatrudnić audytora i mu zapłacić?

Wszystkie te czynności przeprowadza syndyk.

Jakie łączne rekompensaty przysługiwałyby klientom WGI według pierwszej listy, którą otrzymaliście od syndyka?

O tym dokumencie nie ma sensu mówić. Ta pierwsza lista była kompletnie niewiarygodna, o czym poinformował nas syndyk w piśmie towarzyszącym tej liście.

Ile jest pieniędzy w systemie?

Reklama
Reklama

Trochę ponad 60 mln zł.

Syndyk rozważa złożenie wniosku o umorzenie postępowania upadłościowego. Co się stanie, jeżeli zgodzi się na to sąd, a wcześniej nie zostanie stworzona lista inwestorów uprawnionych do uzyskania rekompensat?

Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Zwróciliśmy się do sędziego komisarza o to, aby nie doszło do umorzenia postępowania. Powołaliśmy się na regulacje, jakie obowiązują dla banków. W ich przypadku nie ma możliwości ogłoszenia upadłości przed sporządzeniem listy dla Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Syndyk nie rozważałby złożenia wniosku o umorzenie, gdyby miał pieniądze na kontynuowanie tego postępowania. Skoro ich nie ma, to jak miałoby wyglądać dalsze finansowane?

Tego nie wiem.

Reklama
Reklama

Jak to jest w przypadku banków?

Kontynuację takiego procesu finansuje NBP, w którego strukturze funkcjonuje Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego, będący organem wykonawczym Komisji Nadzoru Bankowego.

Czyli w naszym przypadku powinna to zrobić Komisja Papierów Wartościowych i Giełd albo nowa Komisja Nadzoru Finansowego?

Tego nie powiedziałam. Takiego zapisu niestety brakuje w ustawie o obrocie, która reguluje funkcjonowanie systemu rekompensat.

Jak Krajowy Depozyt ocenia współpracę z syndykiem? Z pism, które zamieszczacie na stronie internetowej, wynika, że chyba nie jesteście zadowoleni z tej współpracy.

Nie mamy listy inwestorów uprawnionych do otrzymania rekompensat, a czas płynie. Chcielibyśmy wiedzieć, co syndyk robi, żeby tę listę móc sporządzić.

Czy duże opóźnienie w przekazaniu tej listy do KDPW może stanąć na drodze wypłatom?

Nie.

Czy w świetle bieżących wydarzeń, Pani zdaniem, system rekompensat jest właściwie skonstruowany?

W zakresie wycinka regulacji systemu rekompensat, jaki dotyczy roli Krajowego Depozytu - tak. Rola Krajowego Depozytu zaczyna się jednak dopiero w chwili, kiedy dostaniemy listę inwestorów wraz z informacjami o podstawach, na jakich została sporządzona.

A w całym zakresie regulacji dotyczących systemu?

Problem może polegać właśnie na braku całościowej regulacji systemu rekompensat. Ze względu na występowanie kategorii poszkodowanych klientów upadłość domu maklerskiego powinna mieć tę samą doniosłość prawną, co upadłość banku. Założenia systemu rekompensat dla inwestorów są więc analogiczne do systemu gwarantowania depozytów bankowych. Nie wiem zatem, dlaczego prawo upadłościowe nie traktuje upadłości domu maklerskiego tak, jak upadłości banku i na przykład nie przewiduje roli nadzorcy nad upadłym podmiotem w postępowaniu upadłościowym wobec domu maklerskiego. Współpraca z sądem upadłościowym organu, który na bieżąco nadzorowałby działalność domu maklerskiego, miałaby ogromne znaczenie dla prawidłowości ustaleń w postępowaniu upadłościowym. Przy upadłości banków z nadzorcą bankowym konsultuje się również wybór osoby mającej pełnić funkcję syndyka.

Prawo obecnie nie zakazuje też umorzenia postępowania upadłościowego dla domu maklerskiego ze względu na brak pieniędzy na pokrycie kosztów postępowania. Taki zakaz występuje w odniesieniu do upadłości banków.

Dziękuję za rozmowę.

Fot. A. W.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama