Kurs producenta przekaźników i gniazd wtykowych z Żar rośnie systematycznie od kilku miesięcy. Wczoraj walory Relpolu podrożały o 1,9 proc., do 68,5 zł. Jaki jest powód zwyżki? - Obserwujemy silny wzrost zamówień. Nasz portfel zleceń jest wypełniony z półrocznym wyprzedzeniem - mówi Mariusz Wróbel, prezes spółki. Wskazuje poza tym, że w ostatnim czasie jeden z inwestorów - Bogumił Piontek - zwiększał zaangażowanie w kapitale przedsiębiorstwa (ma już ponad 6,7 proc.).

Relpol dynamicznie rozwija sprzedaż eksportową. Obecnie zagranica jest źródłem już 68 proc. przychodów firmy. Główne kierunki zagranicznej ekspansji to rynki wschodnie (m.in. Rosja) oraz Francja. - Generalnie, działalność zagraniczna rozwija się zgodnie z naszym biznesplanem - komentuje M. Wróbel.

Po I półroczu Relpol zarobił zaledwie 0,61 mln zł, przy 48,82 mln zł skonsolidowanych przychodów. - Odczuwamy już poprawę koniunktury. Chcemy, aby nasza rentowność netto w 2007 roku wyniosła co najmniej 6 proc. - twierdzi prezes.

Spółka ciągle szuka kupca na zbędny majątek w Zielonej Górze. Prowadzi rozmowy z kilkoma deweloperami. Relpol kontynuuje też walkę o odzyskanie pieniędzy w sporze z dyrektorem Urzędu Kontroli Skarbowej w Zielonej Górze. Sprawa dotyczy podatku dochodowego za 2000 rok. Łączna wartość zawiązanych przez spółkę rezerw wynosi 9,87 mln zł. 29 września Izba Skarbowa rozpatrzy odwołanie Relpolu w tej sprawie.