2,5 mld zł w latach 2006-2010 kosztować będą rekompensaty za mienie zabużańskie - stwierdził Paweł Piotrowski, wiceminister skarbu. Jak dodał, większość roszczeń zabużańskich została już zaspokojona - rekompensaty otrzymało ok. 1,5 mln osób. Jako ekwiwalent wydzielone zostały już gospodarstwa rolne o powierzchni 1,7 mln ha.
Ustawa o mieniu zabużańskim nie precyzuje, w jakim terminie zabużanie mają otrzymać świadczenia. - Wypłata ma charakter ciągły. Jest związana ze sprzedażą gruntów z zasobu Skarbu Państwa przez Agencję Nieruchomości Rolnych - stwierdził Piotrowski. W planie ANR na 2006 r. na fundusz rekompensacyjny przewiduje się przychody ze sprzedaży ok. 49 tys. ha gruntów. ANR ma wpłacić do funduszu w tym roku 280 mln zł. W kolejnych trzech latach odpowiednio po 400, 430 i 470 mln zł. Ministerstwo skarbu przewiduje, że na zasilenie funduszu potrzebna będzie też pożyczka z budżetu.
Zaspokojenie roszczeń zabużańskich ma zająć kilka lat. ANR ma sprzedawać rocznie ok. 60 tys. hektarów na przetargach.
Rekompensaty w wysokości 20 proc. wartości mienia przysługują zgodnie z ustawą z lipca 2005 roku. Jeżeli nie będą wypłacane, Skarbowi Państwa grozi wypłata odszkodowań w wysokości 100 proc. wartości majątków zabużańskich.
PAP