Reklama

Jest poprawa!

Można oczekiwać dwucyfrowego tempa wzrostu inwestycji w kolejnych latach

Publikacja: 08.09.2006 09:08

Dla osób, próbujących w ostatnich latach analizować zmiany zachodzące w sytuacji gospodarczej w Polsce, największym wyzwaniem było prawdopodobnie przygotowanie poprawnej prognozy inwestycji. Niestety, tempo wzrostu nakładów na środki trwałe wielokrotnie rozmijało się z wszelkimi prognozami, utrzymując się na niskim poziomie nawet wówczas, gdy wiele argumentów przemawiało za ich dynamicznym wzrostem. Część czytelników tekstów ekonomicznych mogło odczuwać zmęczenie, spotykając się raz za razem z zapowiedziami przełomu w inwestycjach, które jednak po krótkim czasie okazywały się mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Na tym tle ostatnie informacje o wzroście gospodarczym mogą być uznane za miłą niespodziankę. Otóż w drugim kwartale bieżącego roku tempo wzrostu inwestycji przekroczyło 14 proc., a więc było niemal dwukrotnie szybsze niż w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku.

Co więcej, w całym pierwszym półroczu najszybciej rosły nakłady na środki transportu oraz maszyny i urządzenia. Nie powinno to szczególnie dziwić, gdyż ze względu na zwiększające się wykorzystanie mocy produkcyjnych polskie firmy realizowały właśnie ten rodzaj inwestycji, dążąc tym samym do zwiększenia efektywności oraz poprawy pozycji konkurencyjnej na rynku.

Bardziej zastanawiające może wydawać się osłabienie dynamiki nakładów na budynki i budowle. Sugeruje ono, że wbrew szumnie ogłaszanym planom rozbudowy infrastruktury w kraju, postęp w tym zakresie nie jest jeszcze widoczny w oficjalnych danych urzędu statystycznego.

Warto jednak pamiętać, że warunki pogodowe w pierwszych miesiącach roku wyjątkowo nie sprzyjały pracom budowlanym, a więc słabe wyniki, jeżeli chodzi o nakłady na budynki i budowle, nie powinny aż tak zaskakiwać.

Reklama
Reklama

Kluczowe pytanie sprowadza się jednak do tego, czy ostatnie ożywienie inwestycyjne może okazać się trwałe. Doświadczenia ostatnich lat skłaniają raczej do ostrożności w formułowaniu prognoz, jednak warto pamiętać, że nagromadzenie czynników przemawiających za trwałością ożywienia pozwala na pewien optymizm.

Do nich należy między innymi obserwowana ostatnio poprawa perspektyw wzrostu konsumpcji w Polsce, silny popyt ze strony odbiorców zagranicznych, wyjątkowo niski poziom stóp procentowych oraz rosnące wykorzystanie dotychczasowych mocy produkcyjnych. Co więcej, przyszłym inwestycjom dobrze wróżą wyjątkowo dobre wyniki finansowe polskich przedsiębiorstw. Ponieważ w Polsce wciąż zdecydowana większość projektów inwestycyjnych jest finansowana ze środków własnych, zyski przedsiębiorstw są lepszym indykatorem nakładów inwestycyjnych niż na przykład dynamika kredytów dla firm.

Biorąc to pod uwagę, można liczyć na utrzymanie się dwucyfrowego tempa wzrostu inwestycji w kolejnych latach. Jednak szanse na osiągnięcie znacznie lepszych wyników niż w drugim kwartale br. wydają się niewielkie.

Warto pamiętać, że czternastoprocentowy wzrost w tym okresie wynikał między innymi z opóźnień w realizacji części projektów inwestycyjnych, wynikających ze wspomnianych już niekorzystnych warunków atmosferycznych na początku bieżącego roku. Z tego względu dalsze znaczne przyspieszenie będzie prawdopodobnie bardzo trudne.

Ale nie oczekujmy zbyt wiele - w końcu to tylko początek ożywienia.

starszy ekonomista, Citibank Handlowy

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama