PKP Polskie Linie Kolejowe chcą pożyczyć pieniądze na bieżące finansowanie inwestycji. Przedstawiciele spółki nie ujawniają, jaką kwotę planują uzyskać. W grę może wchodzić nawet kilkaset milionów złotych.
- Do chwili całkowitego oddłużenia PKP Przewozów Regionalnych będziemy mieli kłopoty z bieżącą obsługą zaciągniętych zobowiązań operacyjnych, jak i z zapłatą podatku VAT w prowadzonych inwestycjach - mówi Katarzyna Gawlik-Tarnowska z PKP PLK. Tłumaczy, że właśnie z tego powodu spółka zdecydowała się sięgnąć po kredyt. Chce go wziąć na 2-3 lata i liczy na karencję w jego spłacie.
Kłopoty finansowe kolejowej firmy dotykają jej inwestycji, realizowanych za fundusze unijne. Ich wykonawcy muszą odprowadzić 22-proc. VAT. Nie chcą jednak tego robić z własnej kieszeni ani czekać, aż PKP PLK uzbiera odpowiednią sumę. To stwarza zagrożenie dla realizacji projektów, a dodatkowo może przyczynić się do niewykorzystania części funduszy UE dla kolei. A spółka w tym roku planuje zainwestować ok. 944 mln zł. W przyszłym ta kwota będzie znacznie większa i wyniesie ponad 1,7 mld zł.