Jeszcze w tym tygodniu zbierze się rada wierzycieli producenta oranżady, aby przedyskutować propozycje nowego układu, jakie przed wakacjami przedstawił były właściciel firmy Zenon Sroczyński. Założyciel Helleny, razem z inwestorem finansowym (prawdopodobnie firmą Shik, działającą w branży deweloperskiej) proponuje redukcję długów o 60 proc. i spłatę pozostałej części w ciągu siedmiu dni od podpisania układu. Wierzyciele, wobec których zadłużenie wynosi mniej niż 15 tys. zł, mieliby odzyskać całą kwotę.
Propozycje Hoopa
bez odzewu
Zadłużenie Helleny sięga około 120 mln zł. Od ponad roku spółka znajduje się w upadłości, ale Z. Sroczyński nie stracił nad nią kontroli. Wciąż funkcjonuje stary układ, zawarty latem 2005 r., który pozostawił mu zarząd nad firmą w upadłości. Jednak przez cały ten czas Hellena spłaciła tylko jednego wierzyciela, Sovereign Capital. Ten fundusz próbował w maju przekonać resztę firm, które mają należności w Hellenie, by zgodziły się z kolei na inny układ, zaproponowany przez giełdowego Hoopa. Producent napojów od dawna zainteresowany jest przejęciem marki i udziałów rynkowych Helleny. Jednak po tym, jak wspierający go Sovereign Capitał stracił status wierzyciela, pozostałe firmy zaś nie poparły w wystarczającym stopniu propozycji, Hoop wycofał się z nich. Z naszych informacji wynika jednak, że wciąż nie zrezygnował z walki o upadłą firmę.
Konflikt interesów