Emirates Airlines (EA) rozpoczynają działalność w naszym kraju. Walkę o polskich klientów firma rozpoczyna od wprowadzenia biletów na swoje samoloty do biur podróży i punktów sprzedaży pod szyldem IATA (to międzynarodowa organizacja). W sumie pasażerowie z Polski mogą kupować bilety na przykład do Dubaju w 480 punktach na terenie całego kraju. - Mamy podpisaną umowę o współpracy z PLL LOT. Klientów z Polski będziemy wozić na przykład z Warszawy do Wiednia, Londynu czy innych portów lotniczych w Europie samolotami LOT-u i dopiero stamtąd zabierać ich naszymi samolotami dalej, do Dubaju i wszędzie tam, gdzie latamy - mówi Henry Hasselbarth, wiceprezes Emirates Airlines na Europę Środkową i Północną. Jego zdaniem, rozwój działalności EA w Polsce zależy w od tego, jakie zainteresowanie będzie usługami firmy na naszym rynku. Na razie linie nie uruchomią bezpośredniego połączenia Warszawa-Dubaj. - Myślimy o takiej trasie, jednak obecnie mamy problem przede wszystkim z samolotami. Mamy ich zbyt mało. Zamówiliśmy 93 maszyny, w tym 45 airbusów A380, ale dostawy są rozciągnięte w czasie. Liczymy jednak, że niebawem uda nam się uruchomić bezpośrednie połączenie z Warszawą - dodaje H. Hasselbarth.

Arabskie linie latają obecnie do 85 miast na całym świecie. W tym roku firma chce przewieźć 14, 5 mln pasażerów (dla przykładu LOT przewiezie ponad 1 mln). Przychody EA mają wynieść 6,6 mld USD, a zysk netto 762 mln USD.